Przed nami weekend i kolejna – już 25. – seria angielskiej Premiership. Najwięcej mówi się o dwóch meczach: derbach Londynu i Liverpoolu. Ciekawie zapowiada się również rywalizacja Tottenhamu z Aston Villa.
25. seria spotkań na pewno nie rozczaruje żadnego fana wyspiarskiej piłki. Takie klasyki jak pojedynek Chelsea z Arsenalem czy Liverpoolu z Evertonem rozgrzewają wszystkich, którzy mają coś wspólnego z futbolem. Pierwsze emocje związane z tą kolejką rozpoczną się w sobotę o 13:45 na Anfield Road, a zakończy je derbowa rywalizacja pomiędzy podopiecznymi Carlo Ancelottiego i Arsena Wengera w niedzielne popołudnie.
Chelsea – Arsenal

Pojedynek dwóch londyńskich klubów od lat elektryzuje kibiców nie tylko w stolicy, ale w całej Anglii. Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że jeśli Arsenal przegra, to praktycznie pożegna się z marzeniami o zdobyciu tytułu mistrzowskiego. Natomiast jeśli to „The Blues” polegną, najpewniej stracą fotel lidera na rzecz goniących ich piłkarzy Manchesteru United. Wynik meczu zapewne bacznie będzie obserwował sir Alex Ferguson ściskając kciuki za Chelsea, bo trudno się spodziewać, że ostatnie w tabeli Portsmouth sprawi jakiś problem „Czerwonym Diabłom”. W ostatnim czasie podopieczni włoskiego szkoleniowca byli w bardzo dobrej formie gromiąc kolejnych rywali, jednak w ostatniej kolejce zwiedli swoich kibiców i jedynie zremisowali ze słabym Hull City. Czy można jednak po jednym nieudanym spotkaniu wyrokować cokolwiek na temat obniżki formy?
Drużyna „Kanonierów” jest za to w kryzysie. W 2010 roku odnieśli jedynie dwa zwycięstwa, do tego dołożyli dwa remisy i dwie porażki. Tym razem liczba „dwa” nie jest zbyt przychylna dla Arsenalu, bo takie wyniki nie powinny przydarzać się klubowi marzącemu o mistrzostwie. Zwłaszcza porażka 1:3 z Manchesterem bardzo zmartwiła fanatyków klubu z Emirates Stadium. Na boisku nie zobaczymy Julianno Belletti’ego, Michaela Essiena oraz Jose Bosingwy z Chelsea. Dostępny jest za to John Obi Mikel, który wrócił z finałów Pucharu Narodów Afryki. Mimo piątej żółtej kartki wystąpić może Didier Drogba, któremu za zawieszenie uznano wyjazd na PNA.
Arsenal będzie musiał radzić sobie bez Tomasa Rosicki’ego. Do gry wróci natomiast Nicklas Bendtner, który ostatnio zmagał się z kontuzją kolana. Pod znakiem zapytania stoi występ obrońcy Vermaelena.
Liverpool – Everton
Derby Liverpoolu od zawsze gromadziły na stadionie rzesze fanów, jednak już od jedenastu lat Everton nie może wygrać na stadionie swojego największego rywala. Obecnie jest na to szansa zdecydowanie większa niż wcześniej. Drużyna prowadzona przez Rafę Beniteza nie jest w najlepszej dyspozycji. „The Reds” odpadli z Reading w FA Cup przegrywając na Anfield w powtórzonym meczu, a w styczniu obok wygranych u siebie z Tottenhamem i Boltonem zanotowali jedynie remisy w starciach z broniącym się przed spadkiem Wolverhampton oraz Stoke. Od dłuższego czasu trwają też spekulacje odnośnie do zwolnienia Hiszpańskiego trenera.










