Elche CF walczy w tym sezonie o utrzymanie w Primera Division, mając tylko jeden punkt przewagi nad strefą spadkową. Problemy finansowe klubu z prowincji Alicante mogą sprawić, że podopieczni Frana Escriby przegrają tę walkę dużo szybciej, niż mogłoby się wydawać.
W ostatnich dniach media bardzo dużą uwagę poświęcają drużynie Parmy, która zmaga się z kłopotami finansowymi. Klubu nie stać na nic, a zadłużenie sięga 100 milionów euro. Pracownicy Parmy i sami piłkarze od dawna nie widzieli swoich wynagrodzeń i najprawdopodobniej już ich nie zobaczą. Sytuacja jest na tyle beznadziejna, że klub nie jest w stanie organizować spotkań ani również opłacić firmy ochroniarskiej, która miałaby dbać o bezpieczeństwo kibiców na meczu. W trochę mniej dramatycznej, jednak bardzo podobnej sytuacji znajduje się obecnie hiszpański klub występujący w Primera Division – Elche CF.
Dla ”Los Franjiverdes” kłopoty finansowe to nie pierwszyzna. W sezonie 1988/1989 sympatycy Elche (które grało jeszcze wtedy w La Liga) nie wiedzieli, że na następne występy swoich ulubieńców w najwyższej klasie rozgrywkowej będą musieli czekać 24 lata. ”Zielone Pasy” zajęły wtedy ostatnie miejsce w tabeli Primera Division i musiały pogodzić się ze spadkiem. Jak się później okazało, był to tylko początek problemów klubu z prowincji Alicante. Kilka miesięcy po zesłaniu do niższej ligi Elche zaczęło mieć bardzo poważne kłopoty finansowe. Klub był na skraju bankructwa i spadł na samo dno, o czym świadczy relegacja do Segunda Division B. Sytuacja po pewnym czasie się ustabilizowała, jednak Elche na kolejne występy w La Liga musiało czekać aż do 2013 roku. Historyczny awans nie byłby możliwy, gdyby nie postać obecnego trenera ”Zielonych Pasów” Frana Escriby. Były asystent Quique Floresa objął drużynę Elche w 2012 roku, gdy ta występowała jeszcze w Segunda Division. Już po pierwszym roku pracy hiszpański trener dokonał historycznego awansu do La Liga, na który kibice klubu czekali od 24 lat. Dla ”Los Franjiverdes” obecny sezon jest już drugim w Primera Division i istnieje prawdopodobieństwo, że niestety ostatnim. W hiszpańskich mediach od kilku tygodni pojawiają się informacje, że sytuacja finansowa Elche nie jest najlepsza, a nad hiszpańskim klubem zbierają się czarne chmury.
Cała sprawa została nagłośniona na początku stycznia, kiedy okazało się, że klub nie zapłacił pensji swoim zawodnikom za listopad i grudzień 2014 roku. Doniesienia te potwierdził na konferencji prasowej 32-letni obrońca Domingo Cisma: – Klub nam nie zapłacił, jednak dzięki Bogu piłkarze zarabiają dobrze i możemy obejść się bez pensji przez kilka miesięcy – stwierdził piłkarz Elche. Jednak cała sytuacja dla klubu nie przedstawiała się tak kolorowo. Według obowiązującego prawa pracy dla piłkarzy w Hiszpanii zawodnik, który nie otrzymuje pensji przez 3 miesiące z rzędu, może wypowiedzieć swoją umowę z klubem i opuścić drużynę, stając się wolnym zawodnikiem.












