W zeszłym tygodniu Jan Tomaszewski i kilku innych parlamentarzystów wysłało list do minister sportu, Joanny Muchy, by ta zajęła się sprawą ukarania Zagłębia Lubin za czyny korupcyjne z 2006 roku. Kibice drużyny nie pozostali dłużni i odpowiedzieli na te działania oficjalnym listem.
Chodzi oczywiście o mecz Zagłębie – Cracovia. Jednak Zagłębie, zwalniając piłkarzy oraz współpracując z prokuraturą, chce zmyć z siebie plamę z przeszłości. Parlamentarzystom odpowiedział najpierw zbulwersowany zarząd klubu, następnie zaś kibice „Miedziowych” wyrazili swoje zdanie na temat działań podejmowanych przez Jana Tomaszewskiego i kilku jego kolegów.
Oto treść listu Stowarzyszenia Kibiców Zagłębia Lubin:

Stowarzyszenie „Zagłębie Fanatyków” pragnie zająć stanowisko w sprawie listu Parlamentarzystów Rzeczypospolitej Polskiej, który został podpisany m.in. przez Posłów VII kadencji, w tym Pana Jana Tomaszewskiego i byłego Ministra Sprawiedliwości Pana Krzysztofa Kwiatkowskiego. Pomimo reprezentowania różnych partii politycznych wspólnie wskazują oni jeden z najważniejszych problemów w państwie – Zagłębie Lubin… Z jednej strony, przywykliśmy już do aktywności Pana Jana Tomaszewskiego. Po raz kolejny nie tylko zniesławia nasz klub, ale w sposób wybitnie zaangażowany emocjonalnie rozpowszechnia nieprawdziwą teorię, jakoby to Zagłębie miało być całym złem w polskiej piłce nożnej. Ten nieprzystający do rzeczywistości obraz sam w sobie nie zasługuje na nasz komentarz. Wśród kibiców wywołuje jedynie kiwanie głową połączone z politowaniem, ewentualnie delikatny uśmiech.
Mieszkańcy Zagłębia Miedziowego doskonale zdają sobie sprawę z pobudek przyświecających byłemu reprezentantowi. Jak zwykle przy tego typu działalności Pana Tomaszewskiego kibice zadają pytanie: czy prawdą jest, że w 2005 roku Pan Jan Tomaszewski był bardzo blisko objęcia lukratywnej posady w klubie Zagłębia Lubin i dopiero w ostatniej chwili, kiedy władze wycofały się z tego pomysłu, stał się on największym krytykiem lubińskiego klubu? W tym miejscu można by uciąć dalszy komentarz, jednak z drugiej strony, dostrzegamy niebezpieczne zjawisko bezkrytycznego przyłączania się poważnych ludzi do tez, które stoją w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem, a często i z faktami. Tym samym angażuje się polityków najwyższego szczebla do wątpliwych przedsięwzięć, absorbując ich czas i odciągając od prawdziwych problemów. Dlatego odnosząc się merytorycznie do przedstawionych w liście do Pani Minister „argumentów”, chcielibyśmy autorom i sygnatariuszom uzmysłowić, iż to Zagłębie Lubin, jako jeden z nielicznych klubów w Polsce, podjęło realne kroki w celu niwelowania patologii korupcji w polskiej piłce nożnej.












