Do przykrego incydentu doszło przed rozpoczęciem spotkania Legia Warszawa – Lazio Rzym. Prawie 150 włoskich kibiców zostało zatrzymanych za napaść na funkcjonariuszy policji.
W czwartek Legia Warszawa podejmowała włoski klub w ramach rozgrywek Ligi Europy. Mimo że Lazio pokonało „Legionistów” 2:0, to włoscy fani nie mają powodów do zadowolenia. Już w środę na ulicach Warszawy doszło do zamieszek. Przed jednym z hoteli doszło do przepychanek z mundurowymi, wskutek czego 17 Włochów zostało aresztowanych.

Sytuacja znacznie pogorszyła się tuż przed rozpoczęciem czwartkowego spotkania. Według doniesień warszawskiej policji kibole ze stolicy Włoch dopuścili się czynnej napaści na funkcjonariuszy. Spora grupa kibiców rzucała w stronę mundurowych kamienie oraz butelki. Przy niektórych zatrzymanych znaleziono kilka narzędzi walki m.in kastety, noże, a nawet siekierę.
Łącznie zatrzymano 149 z 300 przyjezdnych kibiców. Część kiboli usłyszało już zarzut posiadania niebezpiecznych narzędzi w miejscu publicznym, za co grozi grzywna co najmniej trzech tysięcy złotych.
Z zarzutami nie zgadzają się natomiast fani Lazio, którzy oskarżają warszawską policję o niesprawiedliwe i brutalne traktowanie. Oto słowa jednego z kibiców: – Widziałem 70 albo 80 osób przypartych do muru i skutych kajdankami. Policjanci zaczęli ich bić, chociaż u nikogo nie zauważyłem żadnej broni. Widziałem tylko, jak ktoś rzuca butelkę w kierunku radiowozu. Ci, którzy nie zostali aresztowani w obawie o swoje bezpieczeństwo nie poszli na mecz: – Niektórzy z nas nie poszli nawet na stadion, bo sytuacja była po prostu zbyt niebezpieczna. Wróciliśmy do hotelu i nie mogliśmy się doczekać powrotu do domu.











