Belgijski weteran – Mirallas jako rezerwowy w Fiorentinie


Przed tym sezonem Kevin Mirallas został ponownie wypożyczony z Evertonu, ale we Włoszech częściej przesiaduje na ławce rezerwowych

25 kwietnia 2019 Belgijski weteran – Mirallas jako rezerwowy w Fiorentinie
taiwannews.com.tw

Reprezentant Belgii po stosunkowo udanej przygodzie w Evertonie trafił do Olympiakosu, z którego wcześniej wypłynął na szerokie wody. Powrót do Grecji nie należał do udanych. Kevin powędrował na wypożyczenie do Fiorentiny, gdzie musiał uznać wyższość Federico Chiesy i Gersona.


Udostępnij na Udostępnij na

W obecnym sezonie Mirallas strzelił dwa gole i zanotował trzy asysty w dwudziestu pięciu meczach. Liczby z pewnością nie powalają. Jednak problem jest dużo poważniejszy. Wydaje się, że nie ma miejsca dla Belga w Evertonie. Fiorentina będzie chciała ściągnąć lepszego skrzydłowego (w razie odejścia Chiesy), a pobyt w Pireusie też nie zachwycał.

Porozumienie belgijsko-francuskie

Pierwsze kroki w futbolu Mirallas stawiał w Patro Lensois, gdzie grał przez dwa lata. Stamtąd trafił do Standardu Liege. W zespole dziesięciokrotnego mistrza Belgii wykształcił się piłkarsko, czym zwrócił uwagę zagranicznych klubów. Jako szesnastolatek Kevin wylądował we Francji, a dokładniej w zespole LOSC Lille do lat dziewiętnastu. W tym samym czasie otrzymał powołanie do reprezentacji Belgii do lat szesnastu, mimo że mógł zdecydować się na grę dla Hiszpanii (jego dziadkowie pochodzą z Almerii).

W 2004 roku Mirallas zadebiutował w dorosłej kadrze Lille pod wodzą Claude’a Puela. Cały sezon zakończył z jednym golem w czterech meczach. Do bramki rywali trafił w starciu z… PSG. Wówczas Lille wygrało 1:0.

W drużynie z północy Francji rozegrał łącznie 94 mecze, strzelił 12 goli i zaliczył 7 asyst. Przed sezonem 2008/2009 Mirallas został wykupiony przez Saint-Etienne za 3,5 miliona euro. Jednak nie zagrzał tam miejsca na długo, w biało-zielonych barwach grał do 2010 roku. Belg wystąpił w 69 spotkaniach, 5 razy trafiał do bramki i zaliczył 4 asysty. W kadrze AS Saint-Etienne musiał walczyć o pierwszy skład z Bakarym Sako i Augusto Fernandezem.

Kierunek – Grecja

Kevin Mirallas przed sezonem 2010/2011 trafił na zasadzie wypożyczenia do Olympiakosu. W Pireusie stał się podstawowym zawodnikiem w całej kadrze, jedynie Olof Melberg i Avraam Papadopoulos dłużej przebywali na murawie na przestrzeni całego sezonu. Został najlepszym strzelcem drużyny i po raz pierwszy mógł cieszyć się z mistrzowskiego tytułu. Olympiakos zdecydował się na wykupienie Mirallasa za 2,5 miliona.

Patrząc z perspektywy czasu była to znakomita decyzja. Kolejne mistrzostwo Grecji, Mirallas stał się kluczowym piłkarzem Olympiakosu, ponadto piłkarz dołożył do tego tytuł króla strzelców z 20 golami na koncie. Jego wyniki znacznie podwyższyły wartość zawodnika na rynku transferowym. Skrzydłowy reprezentacji Belgii wykonał drugie podejście w kierunku podboju Europy zachodniej. W sierpniu 2012 trafił do Evertonu za 7,65 miliona euro.

Podbój Wysp Brytyjskich

Na Goodison Park brakowało dobrego prawego skrzydłowego, który wzmocni rywalizację w kadrze. Właśnie w takiej roli pojawił się Kevin Mirallas. Belg wykorzystał szansę i zanotował 33 występy w sezonie 2012/2013. Strzelił 9 goli i zaliczył 9 asyst. Kevin stał się wielkim liderem prawej strony Evertonu, z miejsca stał się istotną postacią w zespole, był drugim strzelcem  „The Toffees” tuż za Marouanem Fellainim. Jak się później okazało Mirallas był również bardzo uniwersalnym zawodnikiem.

Pod wodzą nowego trenera Evertonu – Roberto Martineza, Kevin Mirallas zaczął grać na lewej stronie. Wcześniej rozegrał na tej pozycji 26 meczów w całej dotychczasowej karierze. Jednak ta zmiana nie wpłynęła negatywnie na poczynania belgijskiego zawodnika, 37 meczów, 8 goli i 11 asyst. Między innymi dobra gra Kevina wpłynęła na zajęcie przez Everton 5. miejsca w Premier League, co umożliwiło zakwalifikowanie się do Ligi Europy. Oprócz tego klub z Liverpoolu miał na koncie 61 bramek, to była 6. lokata pod względem strzelonych goli.

Łącznie Kevin Mirallas spędził prawie sześć sezonów. Najlepszym sezonem dla Belga był 2014/2015, wówczas strzelił 11 goli i zanotował 3 asysty w 36 spotkaniach. Co interesujące, więcej meczów rozegrał właśnie na lewym skrzydle. Jednak z czasem jego pozycja w klubie była coraz słabsza. Punktem przełomowym było zakontraktowanie Theo Walcotta i Aarona Lennona przez Everton. W rezultacie Belg nie chciał zasiadać na ławce i musiał znaleźć sobie nowy zespół, dlatego wrócił w znane sobie strony.

Powrót do korzeni i reprezentacja

Mirallas zdecydował się na powrót do Olympiakosu w ramach półrocznego wypożyczenia. Jednak sporo zmieniło się w zespole z Grecji. Trenerem został Oscar Garcia, obsada skrzydeł również uległa zmianie. Mianowicie, głównymi zawodnikami byli Marko Marin, Seba i Felipe Pardo. Ostatecznie Mirallas wystąpił w 15 meczach (w tym tylko 5 razy od początku do końca), strzelił 2 gole i zanotował 2 asysty. Realia greckiego klubu nieco się zmieniły od ostatniego pobytu Mirallasa w Pireusie.

Zanim przejdziemy do analizy występów Mirallasa w Fiorentinie, warto zwrócić uwagę na grę dla „Czerwonych Diabłów”. Kevin w dorosłej reprezentacji rozegrał 60 meczów i strzelił 10 bramek. W narodowej kadrze zadebiutował pod wodzą Rene Vandereyckena, skrzydłowy miał wówczas 20 lat. Mirallas występował głównie w meczach towarzyskich i eliminacjach do Mistrzostw Europy i Świata. Zagrał m.in. w meczu przeciwko Polsce w 2007 roku. Wówczas Belgia przegrała 0:2 na Stadionie Śląskim w Chorzowie po golach Ebiego Smolarka. Mirallas zaliczył również 4 mecze na brazylijskim mundialu. Reprezentacja „Czerwonych Diabłów” dotarła do 1/4 finału, przegrywając z Argentyną 0:1.

Włoska przygoda we Florencji

Przed obecnym sezonem Kevin Mirallas trafił na wypożyczenie do Fiorentiny. Początkowo sytuacja w klubie z perspektywy Belga była dobra: Marko Pjaca pomału wracał do siebie po urazie więzadeł krzyżowych i nie najlepszym pobycie w Schalke, Gerson w Romie nie mógł liczyć na regularne występy w starciu z Cengizem Underem i Radją Nainggolanem, a „na papierze” kadra Fiorentiny wcale nie wyglądała dużo gorzej. Pozycja Federico Chiesy nie podlegała żadnej dyskusji. Mimo to, Mirallas wystąpił w 25 meczach (tylko 4 razy grał w pełnym wymiarze), strzelił 2 gole i zanotował 3 asysty. Dość nieoczekiwanie przegrał rywalizację w składzie z Gersonem. Belg zaliczył więcej minut na murawie od Pjacy, ale ten po raz kolejny doznał kontuzji.

Gdyby bardziej spojrzeć w statystyki, to liczby Mirallasa „furory nie robią”. Dokładność podań na poziomie 76,2%. Dośrodkowania na mecz – 0,7. Łącznie wykonał 26 dryblingów – 11 udanych i 15 zakończonych niepowodzeniem. Na 20 pojedynków powietrznych wygrał 8.

Warto spojrzeć na ostatni mecz Mirallasa przeciwko Juventusowi. Belg rozegrał 82 minuty, został zmieniony przez Edimilsona Fernandesa. Do tego czasu Kevin zanotował 39 podań, z czego 29 było udanych. Popełnił 1 faul i 2 razy stracił futbolówkę.

legaseriea.it

W trakcie spotkania szukał miejsca do rozegrania akcji (grał na prawym skrzydle). Gdy był w posiadaniu piłki, znajdował się z dala od swoich partnerów. Co więcej, defensywa Juventusu (grająca dość wysoko, dokładniej na 50. metrze w 1. połowie) mogła z łatwością wyłączyć Mirallasa od gry.

legaseriea.it

***

Nadchodzący sezon 2019/2020 będzie dla Kevina Mirallasa bardzo ważny w kontekście wyboru zespołu. Lada moment wróci z wypożyczenia do Evertonu. Pytanie, czy „The Toffees” będą trzymać Belga w roli rezerwowego i czy on się na to zgodzi. Być może znajdzie sobie kolejny zespół, w którym  zagra w ramach tymczasowego transferu.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski