Podbeskidzie Bielsko-Biała po zwycięstwie nad Sandecją wróciło na właściwe tory, które mają poprowadzić bielszczan do Ekstraklasy. Triumf jest tym bardziej cenny, bo podopieczni Dariusza Wójtowicza są bezpośrednim rywalem do awansu. Szkoleniowiec Podbeskidzia przyznał, że mecz nie był łatwy, a o zwycięstwie zadecydowała jedna akcja.
Robert Kasperczyk (trener Podbeskidzia): – Przyzwyczaiłem się już gratulować chłopakom po każdym spotkaniu. Nie zagraliśmy ani lepiej, ani gorzej niż przed tygodniem w Łęcznej. Jedna akcja Sylwka Patejuka przesądziła o wyniku. W takich meczach decyduje właśnie jedna sytuacja. Mecz mieliśmy pod kontrolą, nie było chaosu. Każdą kontrę mogliśmy zakończyć bramką. Spotkanie mogło się podobać, obie drużyny chciały wygrać.
Dariusz Wójtowicz (trener Sandecji): – Gratuluje Podbeskidziu, dzisiaj graliśmy z bardzo dobrym, mocnym zespołem. Rywale wygrali zasłużenie. To nie jest kwestia jednego błędu, ale w wielu elementach Podbeskidzie było dziś lepsze. Kiedyś te passy wszystkie się kończą. Muszę podziękować chłopakom za włożenie serca i zaangażowania. Nic nie chciało nam wychodzić w ofensywie. Nawet zmiany nie wniosły jakościowo nic, co dawałoby nam możliwość stworzenia sytuacji.










