Lider I ligi, Podbeskidzie Bielsko-Biała, w meczu 19. kolejki niespodziewanie przegrał na wyjeździe z Górnikiem Polkowice 0:1. Rozczarowania po tym spotkaniu nie krył trener gości, Robert Kasperczyk.

– Kompletnie nie przystosowaliśmy się do warunków panujących tutaj, boisko nam nie leżało. Zaczęliśmy na siłę, niepotrzebnie grać to, co ćwiczyliśmy na boiskach sztucznych, co zupełnie nie zdawało tutaj egzaminu. Musimy się szybko przestawić, bo być może tak będą wyglądać pierwsze mecze. Jeżeli szybciej nie będziemy się przedostawać w strefę obrony rywala, to będzie to wyglądało tak jak dzisiaj. Będziemy się kićkać w proste, indywidualne straty, których było bardzo dużo zarówno w pierwszej i drugiej połowie. To nie jest przypadek, że zawodnicy co kilka minut tracili w prosty sposób piłkę, z których to strat potem były kontrataki. Nikomu się to nie podobało. Byłem jednak przekonany, że samym bieganiem i przenoszeniem piłek długimi podaniami uda nam się jedną bramkę, wyrównującą strzelić. Takie mecze jesienią punktowaliśmy. Pomimo ogromnej przewagi w drugiej połowie, kiedy graliśmy na jedną bramkę, rywal się cofnął w szesnastkę, nie potrafiliśmy wykorzystać żadnej sytuacji. Szczególnie żałuję sytuacji Adama Cieslińskiego, mogła być klasyczna bramka do szatni, gdyby zachował trochę zimnej krwi. On chyba był przekonany, że ta bramka już padła. Byłby inny mecz w drugiej połowie. Szkoda też akcji, kiedy Piotrek Malinowski strzelał, widział już piłkę w bramce, a zawodnik zatrzymał piłkę ręką. Sędzia podjął inną decyzję. Mamy ogromny niedosyt, zarówno jeśli chodzi o swoją grę, ale i o problem z przystosowaniem się do warunków – powiedział szkoleniowiec Podbeskidzia.
Trener Górnika Polkowice, Dominik Nowak, pogratulował natomiast swoim piłkarzom dobrej postawy na boisku. – Nie na co dzień się wygrywa z zespołem, który był liderem przed tą kolejką. Gratuluję moim zawodnikom postawy, zwycięstwa. W całym spotkaniu to oni byli głównymi aktorami i chwała im. Zdobyliśmy bardzo cenne trzy punkty. Myślę, że piłkarze sprawili doskonały prezent imieninowy nowemu prezesowi klubu.











