Drugi trener Realu Madryt przestrzegł kibiców przed lekceważeniem jutrzejszego meczu na San Mames. Bask wie, co mówi – jest wychowankiem i wieloletnim piłkarzem „Los Leones”.
– To oczywiste, że to najważniejsze spotkanie, zawsze najbliższe jest najważniejsze. Pracujemy w klubie, który walczy tak długo, jak długo istnieją chociażby matematyczne szanse na sukces.
– Lekarze, Rui Faria i oczywiście sam trener doszli do wniosku, że wyjazd Benzemy do Bilbao nie jest wskazany. Z jego zdrowiem wszystko jest w porządku, ale nie chcemy ryzykować.
– San Mames to bardzo ciężki teren, coś o tym wiem. To będzie jedno z tych spotkań, które przed sezonem zaznaczasz w kalendarzu, klasyk. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, jak ważny to mecz, każdy da z siebie wszystko. Nie podam żadnych szczegółów dotyczących wyjściowego składu. Mogę tylko powiedzieć, że mimo iż minęło już pięć lat od kiedy byłem piłkarzem Athletiku, jestem pewny, że duch drużyny się nie zmienił. To będzie bardzo ciężki mecz.










