Korona Kielce już w poprzednim sezonie pokazała, że staje się bardzo poważnym graczem na rynku transferowym. Pozyskanie Tamara Svetlina, Simona Gustafsona czy Mariusza Stępińskiego mogło budzić podziw. W tym okienku Kielczanie zadziwili już całą ekstraklasę wykupując z Górnika Zabrze Patrika Hellebranda. Teraz dokonali kolejnych dwóch bardzo ciekawych transferów. Z Arki Gdynia do Korony za około milion euro trafił 21-letni Kamil Jakubczyk oraz za około pół miliona euro 23-letni Ariel Mosór z Rakowa Częstochowa.
Kamil Jakubczyk w Koronie Kielce
Kamil Jakubczyk trafia do Korony z Arki Gdynia, która spadła z ekstraklasy. 21-letni pomocnik był w poprzednim sezonie odkryciem w gdyńskim zespole. Tak naprawdę to był jego pierwszy w pełni rozegrany sezon na poziomie seniorskim. Swoje pierwsze szanse dostawał jeszcze w 1. Lidze od Dawida Szwargi, kiedy to Arka wywalczyła awans do ekstraklasy. W niej był już niepodważalnie podstawowym zawodnikiem pierwszego składu „Żółto-Niebieskich”. W Gdyni nie wyobrażano sobie jedenastki na mecz bez nazwiska Jakubczyk.
Wspólnie patrzymy w przyszłość! 💫#Jakubczyk2030 pic.twitter.com/dchlketg1D
— Korona Kielce (@Korona_Kielce) July 4, 2026
Korona Kielce była jednym z wielu klubów, które w tym okienku chciały pozyskać Kamila Jakubczyka. O byłego już zawodnika Arki najbardziej zabiegał Widzew Łódź. Mówiło się też o zainteresowaniu chociażby Lecha Poznań czy GKS-u Katowice. Według medialnych doniesień Kamil Jakubczyk i Widzew Łódź byli już niemal dogadani w sprawie podpisania kontraktu. Finalnie jednak ten transfer nie doszedł do skutku, a piłkarz pojechał nawet z Arką na obóz przygotowawczy. Do gry weszła Korona i to jej udało się pozyskać Jakubczyka. „Scyzoryki” już zimą interesowali się zawodnikiem Arki, ale ta nie chciała tracić tak ważnego ogniwa w środku sezonu.
Jakim zawodnikiem jest Jakubczyk?
Kamil Jakubczyk jest środkowym pomocnikiem, który może grać jako ten defensywny lub ustawiony trochę wyżej. W barwach Arki Dawid Szwarga często ustawiał go dość nisko. 21-latek był odpowiedzialny za przyjmowanie piłek od swoich obrońców i rozprowadzanie akcji zespołu. Jak sam jednak przyznawał, woli grać nieco wyżej, a nie jako defensywny pomocnik. Bywały też mecze, kiedy Jakubczyk występował na pozycji numer „10”. Największym atutem wychowanka Pogoni Szczecin jest kontrola piłki i wprowadzanie jej z głębi pola. Ten element jest wręcz unikatowy i nie ma wielu zawodników w ekstraklasie, którzy w ten sposób potrafią to robić. Jakubczyk z piłką przy nodze wydaje się być dużo szybszym zawodnikiem niż bez niej. Kiedy weźmie grę na siebie jest w stanie przebiec przez pół boiska, mijając rywali jak tyczki. Niejednokrotnie pokazywał to w barwach Arki. Kiedy ekipie z Gdyni nie szło w meczu to bardzo często mogła liczyć na to, że Jakubczyk weźmie piłkę i wykona swój rajd.
🔚 Kamil Jakubczyk odchodzi z Arki Gdynia. Pomocnik na zasadzie transferu definitywnego przenosi się do @Korona_Kielce.
𝑾𝒊𝒆̨𝒄𝒆𝒋: https://t.co/0ZL3KWyY6q
„Jakubu”, dziękujemy za grę w żółto-niebieskich barwach! Rozwijaj się! 👊 pic.twitter.com/Fupkhso9XR
— Arka Gdynia (@ArkaGdyniaSA) July 4, 2026
Kamil ma jednak jeszcze pewne braki w swojej grze. Na pewno nie jest to zawodnik, który gwarantuje dużo bramek i asyst. Mimo bardzo dobrego sezonu w Arce strzelił tylko 3 gole i zanotował 1 asystę. W poprzedniej kampanii otrzymał także sporo żółtych kartek, bo aż 9 w samej ekstraklasie. Często były to bardzo niepotrzebne kartki, które obejrzał np. po dyskusji z arbitrem. Jakubczykowi nie można zarzucić, że nie ma charakteru i nie zależy mu na dobru drużyny. Mimo młodego wieku potrafi wytrzymać presję i walczyć nieustępliwie o każdą piłkę. Trener Jacek Zieliński musi go tylko trochę okiełznać i będzie miał z niego wiele pożytku.
Jak Jacek Zieliński pomieści tylu środkowych pomocników?
Korona Kielce ma obecnie tak mocny i szeroki wybór wśród środkowych pomocników, że może się równać z najsilniejszymi w lidze. Przecież już w poprzednim sezonie w kadrze zespołu byli Svetlin, Remacle czy Gustafson. Teraz doszli jeszcze Hellebrand i Jakubczyk. Jacek Zieliński preferuje grę tylko na dwóch środkowych pomocników. Doświadczony szkoleniowiec będzie miał spory ból głowy, związany z tym na kogo postawić w środku pola. Tamar Svetlin, jeśli nie odejdzie z klubu, wydaje się być pewniakiem do gry. Patrik Hellebrand w barwach Górnika także pokazał, że jest jednym z najlepszych pomocników w lidze. Pozostali także przecież nie złożą broni. Znając charakter Kamila Jakubczyka zrobi wszystko, aby tak samo jak w Arce, być podstawowym zawodnikiem. Szykuje nam się bardoz ciekawa rywalizacja na tej pozycji w Koronie. Inne kluby ekstraklasy mogą się temu przyglądać z zazdrością, bo mało który trener ma taki komfort wyboru.
Ariel Mosór w Koronie Kielce
Po odejściu Pau Resty do GKS-u Katowice, Korona Kielce musiała poszukać jego następcy. Zdecydowała się na bardzo ciekawy ruch, czyli pozyskanie Ariela Mosóra z Rakowa Częstochowa. 23-letni środkowy obrońca wciąż jest uważany za spory talent, ale ostatni czas w jego karierze nie należał do udanych. Mosór grając dla Piasta Gliwice był ostoją defensywy i mimo młodego wieku ma już na swoim koncie ponad 100 meczów w ekstraklasie. Transfer do Rakowa miał być dla niego krokiem w przód, ale plany pokrzyżowały problemy zdrowotne. Kiedy jednak był zdrowy to dostawał w Częstochowie swoje szanse. Już zimą Dawid Szwarga zabiegał o wypożyczenie Mosóra do Arki Gdynia, aby zapewnić mu regularną grę. Do tego ruchu jednak nie doszło i obrońca pozostał do końca sezonu w Rakowie. Teraz trafia pod oko Jacka Zielińskiego, do bardzo ciekawego projektu jaki tworzy Korona Kielce. „Scyzoryki” mogą mieć dużo pożytku z gry 23-latka, jeśli tylko jego zdrowie na to pozwoli. Mosór ma sporo argumentów, aby stać się podstawowym defensorem ekipy trenera Zielińskiego.
Twoje nowe barwy! 🟡🔴#Mosór2030 pic.twitter.com/qH4XPFzdA7
— Korona Kielce (@Korona_Kielce) July 5, 2026