Gospodarze mistrzostw Europy pierwsze mecze o punkty rozegrają dopiero na turnieju właściwym. Tymczasem biorą udział w meczach towarzyskich. Po potyczce z Kanadą trener Jurij Kałytwyncew stwierdził, że martwi go gra jego zespołu w obronie.

– Przede wszystkim należy tu powiedzieć o naszej grze w obronie. To bardzo źle, że pozwoliliśmy naszym przeciwnikom dojść do tylu sytuacji podbramkowych. Należy nam się za to nagana. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że zawodnicy pierwszy raz grali w takim ustawieniu. Czuło się niezrozumienie. Na treningach poświęcaliśmy wiele grze obronnej, lecz nie bardzo to wyszło w trakcie meczu – powiedział opiekun współgospodarzy mistrzostw.
– Natomiast jeżeli chodzi o agresję w ataku moi zawodnicy zasłużyli na pochwałę. Jeżeli uda nam się wzmocnić to, co nam w tym meczu wychodziło, z przodu możemy być bardzo groźni. Jednak muszę powtórzyć, że martwi mnie gra defensywna. To można naprawić tylko ciężką pracą. W zasadzie znaliśmy możliwości rywala. Wiedzieliśmy o dwóch szybkich piłkarzach w kadrze Kanady, lecz te dane okazały się niewystarczające. Wszyscy okazali się szybsi – dodał Kałytwyncew.
Ukraina starcie z Kanadą zremisowała 2:2. Bramki dla współgospodarzy Euro 2012 zdobyli wprowadzeni w drugiej połowie Artiom Miłewski i Anatolij Tymoszczuk.











