Zarząd Lechii Gdańsk zdecydował się na dymisję dotychczasowego trenera „Biało-zielonych”. Kafarski przed południem spotkał się z zawodnikami, aby podziękować im za współpracę.
Tomasz Kafarski był trenerem najdłużej pracującym w jednym klubie w tym sezonie T-Mobile Ekstraklasy. 900 dni spędzonych na stanowisku pierwszego szkoleniowca to dobry wynik jak na naszą rodzimą ligę. Jednak ostatnie wyniki i pozycja w tabeli spowodowały, że włodarze klubu podziękowali młodemu trenerowi za współpracę.

Na konferencji prasowej Kafarski poruszył kilka tematów. – Podziękowałem dzisiaj w szatni piłkarzom za współpracę, za każdą minutę, za każdy trening i za każdy mecz. Wkładali dużo wysiłku w to, żebyśmy wspólnie mieli więcej sukcesów niż porażek. Będę im mocno kibicował. Życzę trenerowi, który jutro rozpocznie pracę, aby pracował przynajmniej tyle dni i tyle sezonów, co trener Kafarski. Żeby osiągnął co najmniej takie sukcesy. Oczekiwania wobec Lechii są bardzo duże i bardzo trudno będzie w krótkim czasie im sprostać.
Pytany o swoją przyszłość stwierdził: – Teraz jestem wzruszony i wstrząśnięty tą sytuacją, ale bardziej jestem zawiedziony tym, czego wspólnie z drużyną nie udało się osiągnąć, niż tym, że w końcu trenera Kafarskiego zwolnili. Jest czas na przemyślenia. Wiąże mnie z klubem kontrakt, ale mam nadzieję, że wszystko potoczy się po przyjacielsku.
W środę zostanie przedstawiony nowy trener Lechii Gdańsk.











