W ostatnim sezonie po scudetto sięgnął Milan, a dwa lata temu Inter. Wcześniej to Juventus zdobywał tytuł przez dziewięć lat z rzędu. To była prawdziwa dominacja podobna do tej, którą w Niemczech obecnie prezentuje Bayern Monachium. Ostatnie dwa triumfy zespołów z Mediolanu stały się bodźcem do zmian w Turynie i przeprowadzenia głośnych transferów.
Być może prymat na krajowym podwórku uśpił nieco czujność klubowych włodarzy, bo zespół z roku na rok stawał się coraz słabszy. Do niedawna jego kłopoty maskował swoją grą Cristiano Ronaldo. Po odejściu Portugalczyka gołym okiem można było dostrzec brak jakości w kadrze „Bianconerich”. Zmienić ten stan rzeczy ma trwające okienko transferowe.
Pogba i Di Maria dadzą nową jakość
Dwa nazwiska, które rozgrzewają fanów Serie A niemal do czerwoności, to Di Maria i Pogba. Obaj przychodzą na zasadzie wolnego transferu. Argentyńczyk jest zawodnikiem niezwykle doświadczonym i ogranym na europejskich boiskach. Nieudany był tylko jego pobyt w Manchesterze United, choć mimo wszystko wstydu nie było. W 32 meczach zdobył cztery bramki i zaliczył 12 asyst. Dużo lepiej wyglądała jego gra w Realu Madryt oraz PSG. Liga włoska znana jest z tego, że piłkarze w niej grający potrafią długo utrzymywać wysoki poziom, bardzo możliwe, że Di Maria jeszcze przez kilka lat będzie zachwycał kibiców w Italii.
Jeszcze głośniejszym transferem jest powrót do Turynu Paula Pogby. Czynnikiem, który łączy Francuza z Di Marią, jest rozczarowująca gra w klubie z Old Trafford. Środkowy pomocnik trafił do Anglii właśnie z Juventusu i to właśnie w jego barwach zachwycał swoimi wielkimi umiejętnościami. Jeśli będzie potrafił choćby nawiązać do tamtych występów, będzie sporym wzmocnieniem turyńczyków. Oby tylko na przeszkodzie nie stanęło zdrowie, bo z nim w ostatnim czasie bywało u niego krucho. Czynnikiem przemawiającym za tym ruchem jest postać Massimiliano Allegriego, ponieważ obaj panowie mieli już okazję ze sobą współpracować, a efekty tej współpracy cieszyły oczy fanów „Juve”.
Z mniej medialnych transakcji warto odnotować przyjście z Fiorentiny Federico Chiesy, który był prawdziwym motorem napędowym drużyny w sezonie 2020/2021. Okres dwuletniego wypożyczenia dobiegł końca i Juventus wykupił dynamicznego skrzydłowego. Nieznana jest na ten moment przyszłość Marko Pjacy, który wraca do klubu z pobytu w Torino. O to, czy te ruchy zapewnią mistrzostwo, zapytaliśmy Aleksandra Bernarda – redaktora portalu CalcioMerito:











