Jeden z najbardziej utalentowanych niemieckich graczy młodego pokolenia niebawem wypłynie na szerokie wody. Julian Brandt olśniewa ekspertów i kibiców w rundzie rewanżowej Bundesligi. Dając tym samym jasny sygnał, że jest gotowy na transfer do czołowego klubu Europy. W obliczu niskiej klauzuli odstępnego i świetnej dyspozycji znów znalazł się na listach życzeń najlepszych zespołów Kontynentu, będąc dla każdego z nich realnym wzmocnieniem pierwszej jedenastki.
Na początku 2017 roku brytyjskie media informowały, iż Julian Brandt stał się jednym z głównych celów Liverpoolu przed kolejnym oknem transferowym. Zaledwie 20-letni Niemiec miał być według Jürgena Kloppa idealnym dopełnieniem formacji ofensywnej. W barwach Bayeru 04 Leverkusen imponował, notując świetne występy okraszone asystami oraz bramkami. Dodatkowym atutem zawodnika była wielka uniwersalność. Julian Brandt z powodzeniem operował na wszystkich pozycjach w ofensywie z wyjątkiem środka ataku. Według licznych spekulacji Liverpool był skłonny wyłożyć za niemieckiego zawodnika dwadzieścia milionów funtów. Chętny na dołączenie do „The Reds” nie był jednak sam Niemiec.
– Mój żołądek i umysł podpowiadają mi, że to nie jest jeszcze odpowiedni moment na transfer. Jestem jeszcze młody, ale to mój czwarty sezon (w seniorskim futbolu) – czuję się odpowiedzialny za zły sezon [w wykonaniu Bayeru 04 Leverkusen]. Dlatego uważam, że moim obowiązkiem jest sprowadzenie klubu tam, gdzie jego miejsce, a dla mnie oznacza to pierwszą szóstkę. Oczywiście są gracze, którzy mówią, że rok bez europejskiego futbolu przed mistrzostwami świata jest powodem do zmiany klubów. Jednak transfer do większego klubu wiąże się również z ryzykiem rok przed mistrzostwami świata. Musisz się zaaklimatyzować i prawdopodobnie nie będziesz mieć tak wiele okazji do gry – tłumaczył decyzję o zostaniu w Leverkusen w rozmowie z magazynem Kicker Julian Brandt.
Po zakończeniu spekulacji dotyczących przyszłości niemiecki zawodnik w pełni skupił się na rywalizacji w Pucharze Konfederacji. Z Rosji wrócił z trofeum, lecz nie pełnił podczas turnieju większej roli w zespole Joachima Löwa. Natomiast Liverpool po nieudanych staraniach o gracza zakontraktował alternatywę Niemca, Mohameda Salaha. Nie milkły jednak doniesienia, że Julian Brandt znalazł się na długoterminowej liście życzeń Jürgena Kloppa.
Bundesliga w sam raz
Po powrocie z Pucharu Konfederacji niemiecki zawodnik spełnił przedsezonowe obietnice. Podczas udanej ligowej kampanii 2017/2018, w której strzelił dziewięć bramek oraz zanotował pięć asyst, Bayer 04 Leverkusen zajął piątą lokatę w tabeli. Dobra postawa Juliana Brandta została wynagrodzona przez władze klubu nowym kontraktem. Z zespołem z BayArena zawodnik podpisał nową trzyletnią umowę, co odebrano wtedy jako wielki sukces włodarzy Bayeru 04 Leverkusen. Szczególnie, że media stale łączyły Juliana Brandta z możliwością transferu do jednego z angielskich gigantów. Według licznych doniesień w wyścigu po niemieckiego gracza do Liverpoolu miał dołączyć Manchester City.










