Pora na Brandta


Gwiazda Leverkusen z nową pozycją i w niesamowitej dyspozycji, a może odejść za drobne

15 marca 2019 Pora na Brandta
Squawka Football

Jeden z najbardziej utalentowanych niemieckich graczy młodego pokolenia niebawem wypłynie na szerokie wody. Julian Brandt olśniewa ekspertów i kibiców w rundzie rewanżowej Bundesligi. Dając tym samym jasny sygnał, że jest gotowy na transfer do czołowego klubu Europy. W obliczu niskiej klauzuli odstępnego i świetnej dyspozycji znów znalazł się na listach życzeń najlepszych zespołów Kontynentu, będąc dla każdego z nich realnym wzmocnieniem pierwszej jedenastki.


Udostępnij na Udostępnij na

Na początku 2017 roku brytyjskie media informowały, iż Julian Brandt stał się jednym z głównych celów Liverpoolu przed kolejnym oknem transferowym. Zaledwie 20-letni Niemiec miał być według Jürgena Kloppa idealnym dopełnieniem formacji ofensywnej. W barwach Bayeru 04 Leverkusen imponował, notując świetne występy okraszone asystami oraz bramkami. Dodatkowym atutem zawodnika była wielka uniwersalność. Julian Brandt z powodzeniem operował na wszystkich pozycjach w ofensywie z wyjątkiem środka ataku. Według licznych spekulacji Liverpool był skłonny wyłożyć za niemieckiego zawodnika dwadzieścia milionów funtów. Chętny na dołączenie do „The Reds” nie był jednak sam Niemiec.

Mój żołądek i umysł podpowiadają mi, że to nie jest jeszcze odpowiedni moment na transfer. Jestem jeszcze młody, ale to mój czwarty sezon (w seniorskim futbolu) – czuję się odpowiedzialny za zły sezon [w wykonaniu Bayeru 04 Leverkusen]. Dlatego uważam, że moim obowiązkiem jest sprowadzenie klubu tam, gdzie jego miejsce, a dla mnie oznacza to pierwszą szóstkę. Oczywiście są gracze, którzy mówią, że rok bez europejskiego futbolu przed mistrzostwami świata jest powodem do zmiany klubów. Jednak transfer do większego klubu wiąże się również z ryzykiem rok przed mistrzostwami świata. Musisz się zaaklimatyzować i prawdopodobnie nie będziesz mieć tak wiele okazji do gry – tłumaczył decyzję o zostaniu w Leverkusen w rozmowie z magazynem Kicker Julian Brandt.

Po zakończeniu spekulacji dotyczących przyszłości niemiecki zawodnik w pełni skupił się na rywalizacji w Pucharze Konfederacji. Z Rosji wrócił z trofeum, lecz nie pełnił podczas turnieju większej roli w zespole Joachima Löwa. Natomiast Liverpool po nieudanych staraniach o gracza zakontraktował alternatywę Niemca, Mohameda Salaha. Nie milkły jednak doniesienia, że Julian Brandt znalazł się na długoterminowej liście życzeń Jürgena Kloppa.

Bundesliga w sam raz

Po powrocie z Pucharu Konfederacji niemiecki zawodnik spełnił przedsezonowe obietnice. Podczas udanej ligowej kampanii 2017/2018, w której strzelił dziewięć bramek oraz zanotował pięć asyst, Bayer 04 Leverkusen zajął piątą lokatę w tabeli. Dobra postawa Juliana Brandta została wynagrodzona przez władze klubu nowym kontraktem. Z zespołem z BayArena zawodnik podpisał nową trzyletnią umowę, co odebrano wtedy jako wielki sukces włodarzy Bayeru 04 Leverkusen. Szczególnie, że media stale łączyły Juliana Brandta z możliwością transferu do jednego z angielskich gigantów. Według licznych doniesień w wyścigu po niemieckiego gracza do Liverpoolu miał dołączyć Manchester City.

Zdecydowałem się [na podpisanie nowej umowy] ponieważ byłem w 100 procentach pewny. Doprowadziłem wszystko do końca i jestem pewny tej decyzji. Bardzo podoba mi się Bundesliga, to dla mnie bardzo atrakcyjna liga. Oczywiście liga angielska oraz hiszpańska są interesujące. Obie zupełnie inne, ale absolutnie przyciągające – jednak zdecydowanie nie teraz – mówił po podpisaniu kontraktu w rozmowie z dziennikiem Bild Julian Brandt.

Po udanym sezonie w barwach Bayeru 04 Leverkusen zawodnik został powołany przez Joachima Löwa do kadry „Die Mannschaft” na rosyjski mundial. Podczas wszystkich trzech spotkań grupowych Julian Brandt łącznie na placu gry przebywał niespełna dwadzieścia minut. To (szczególnie w meczu z Koreą Południową) wystarczyło, by był jedną z jaśniejszych postaci zespołu. Na tle ociężałych kolegów z kadry prezentował się solidnie. To nie pomogło jednak reprezentacji Niemiec awansować do fazy pucharowej turnieju.

Od skrzydłowego po kreatora gry

Dzięki wcześniejszemu niż oczekiwano powrotowi kadry „Die Mannschaft” z rosyjskiego mundialu Julian Brandt był do dyspozycji Heiko Herrlicha jeszcze przed rozpoczęciem bieżącego sezonu. Obecna kampania od samego początku nie układała się jednak po myśli Bayeru 04 Leverkusen. „Die Werkself” zawodzili, w dziesięciu kolejkach przegrywając aż pięciokrotnie. Przedłużająca się seria niezadowalających rezultatów poskutkowała zmianą na stanowisku szkoleniowca. Zadanie przywrócenia zespołu z powrotem do czołowej szóstki powierzono Peterowi Boszowi. Holender rok temu zwolniony z Borussii Dortmund miał niespełna miesiąc by od nowa poukładać drużynę z BayArena. Czas wykorzystał w zupełności.

Jedną z decyzji Petera Bosza, która tchnęła nowe życie w Bayer 04 Leverkusen, było przesunięcie Juliana Brandta ze skrzydła do centralnej strefy boiska. W pierwszym spotkaniu po przerwie zimowej roszada nie przyniosła jeszcze większych efektów. Za to w kolejnych już nadspodziewanie wielkie. W siedmiu spotkaniach niemiecki zawodnik zdobył trzy bramki, notując siedem asyst. Dzięki operowaniu w środkowej części boiska Julian Brandt mógł w zdecydowanie większym stopniu decydować o grze zespołu.

Widziałem wiele meczów Juliana. Podczas mojego pobytu w Dortmundzie kiedy graliśmy przeciwko Bayerowi wtedy grał na skrzydle, ale ja widziałem w nim pomocnika. Jest tak dobrym zawodnikiem, że musi dostawać piłkę tak często jak to tylko możliwe – mówił po zwycięstwie z 1. FSV Mainz 05 o niemieckim zawodniku Peter Bosz.

Zadowolenia ze zmiany pozycji na boisku nie krył także Julian Brandt. Tym bardziej że operowanie w środku pozwoliło graczowi na rozwinięcie skrzydeł i większą swobodę.

Kiedy gracz jako skrzydłowy trzymasz się pozycji i nie masz za wiele miejsca. Obecnie mogę poruszać się [po boisku] z większą swobodą. Czuję się komfortowo na tej pozycji – komplementował zmianę zawodnik.

Świetna postawa Juliana Brandta pomogła wrócić Bayerowi 04 Leverkusen do walki o czołowe lokaty w Bundeslidze. Na BayArena znów powiało optymizmem. Do czasu gdy światło dzienne ujrzała klauzula odstępnego zawarta w kontrakcie zawodnika.

Do Anglii czy do Dortmundu?

Pod koniec lutego magazyn Kicker poinformował, że w umowie Juliana Brandta widnieje zapis o możliwości odejścia z BayArena za około dwadzieścia pięć milionów euro. Kwota w obecnym futbolu wręcz śmieszna. W dodatku prawie dwukrotnie mniejsza niż wartość zawodnika, która według danych transfermarkt.de wynosi czterdzieści pięć milionów euro.

Informacje magazynu Kicker postawiły w stan gotowości czołowe kluby Europy. Według medialnych spekulacji pozyskanie Juliana Brandta rozważa Borussia Dortmund. Natomiast brytyjska prasa donosi o wznowieniu zainteresowania niemieckim zawodnikiem Liverpoolu. Bez względu jednak na ostateczny kierunek jaki obierze zawodnik, wydaje się pewne, że przyszłość utalentowanego gracza nie będzie długo związana z Bayerem 04 Leverkusen. Dla Niemca nastał odpowiedni czas na transfer do czołowego klubu Europy.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze