Spotkanie Jagiellonii Białystok z Wieczystą Kraków dla Jesusa Imaza nie będzie tylko zwykłą ligową potyczką. Hiszpan za sprawą wykorzystanego karnego w 8. minucie tego spotkania, strzelił w trykocie Białostoczan równo setną bramkę w Ekstraklasie, odkąd trafił na Podlasie w trakcie sezonu 2018/2019. 36-latek tym samym umocnił się na pozycji lidera w klasyfikacji najlepszych strzelców w ligowych rozgrywkach historii białostockiego klubu.
Jesus Imaz do Jagielloni Białystok trafił na zasadzie transferu definitywnego na początku 2019 roku. Wówczas ofensywny pomocnik był już znany w naszym kraju z występów dla Wisły Kraków w sezonie 2017/2018 oraz 2018/2019. 36-latek w trykocie „Dumy Podlasia” szybko zyskał ogromny szacunek wśród kibiców, a także wszystkich osób związanych z klubem. Jednokrotny mistrz Polski z miejsca stał się podstawowym graczem zespołu, od którego można było oczekiwać wiele w ofensywie.
Hiszpan przez ostatnie 7,5 roku zapracował sobie na miano klubowej legendy, człowieka niezastąpionego, który nie raz wspomagał zespół, gdy ten znajdował się w dołkach. Przez ten czas zdołał wystąpić w trykocie „Jagi” niemal 300-krotnie, będąc w każdym sezonie z osobna istotną częścią drużyny.
Okrągły gol Jesusa Imaza w Jagiellonii
31 października będzie dniem, który Jesus Imaz pamiętać będzie przez długi czas. 36-latek jak zazwyczaj rozpoczął ligowe spotkanie z Wieczystą Kraków w podstawowym składzie, a już w 8. minucie stanął przed doskonałą sytuacją, by wyprowadzić swoją drużynę na prowadzenie. Urodzony w Lleidzie zawodnik oddał strzał w kierunku bramki strzeżonej przez Mateusza Kochalskiego, lecz na drodze futbolówki stanął Lucas Piazon, a konkretnie jego ręka. W związku z tym arbiter tego spotkania wskazał na „wapno”, a do piłki podszedł nie kto inny jak kapitan Jagiellonii. Iberyjczyk pewnym strzałem po ziemi pokonał golkipera drużyny gospodarzy, rozpoczynając strzelanie w Krakowie.
Strzelona bramka była jego 100. na boiskach PKO BP Ekstraklasy w trykocie Jagiellonii Białystok. Oprócz tego wcześniej zaliczył również 14 trafień, lecz w koszulce Wisły Kraków. Jeśli zdrowie dopisze to z pewnością nie był to jego ostatni gol na polskich, ligowych boiskach. Warto dodać również, że nikt nie może pochwalić się taką zdobyczą bramkową w barwach „Jagi”.
Przeczytaj także:
– Podział punktów w Płocku. Piast Gliwice remisuje z Wisłą











