Jeszcze nie opadły emocje po ostatnim półfinale mistrzostw świata, a dostaliśmy zaskakującą informację. Nowym selekcjonerem reprezentacji Polski zostanie Jerzy Brzęczek. Większość kibiców może być zszokowana, bo raczej spodziewaliśmy się wyboru obcokrajowca na posadę trenera. Czy to słuszna decyzja prezesa PZPN?
Polscy kibice mają jeszcze w głowach słowa wypowiedziane przez prezesa Zbigniewa Bońka po ostatniej konferencji prasowej Adama Nawałki. Z nich można było wywnioskować, że nowym trenerem reprezentacji zostanie jakiś obcokrajowiec. Media przepychały się w informacjach, kim może być nowy selekcjoner. Czy to będzie Włoch? Warunkiem sternika PZPN był język, a w zasadzie umiejętność posługiwania się kilkoma językami, aby można było łatwo porozumieć się z kadrowiczami. Dzisiaj przed południem okazało się, że nowym trenerem Polski zostanie Jerzy Brzęczek.
Kontynuacja polskiej myśli szkoleniowej
Jerzy Brzęczek będzie piątym z rzędu trenerem reprezentacji, który jest Polakiem. Ale trzeci raz z rzędu kibice mają wątpliwości co do wyboru nowego selekcjonera. Waldemar Fornalik i Adam Nawałka na początku ani nie mieli dobrej prasy, ani dobrego startu z reprezentacją. Pierwszy z nich nie podołał wyzwaniu, a historię drugiego doskonale jeszcze pamiętamy.
Jerzy Brzęczek w swojej karierze trenerskiej prowadził dwa kluby w ekstraklasie – Lechię Gdańsk i Wisłę Płock. Nie osiągnął jakichś spektakularnych sukcesów, ale jego poprzednicy też nie wypełniali półki trofeami. W zeszłym sezonie na tydzień przed startem ekstraklasy objął płocczan, a jego drużyna grała dobrze. Zajęła zaskakujące piąte miejsce w lidze, potrafiła też zagrozić zespołom walczącym o mistrzostwo. Była bardzo bliska awansu do europejskich pucharów. Latem mocno zabiegała o Brzęczka Legia Warszawa, ale władze Wisły nie chciały go puścić. Teraz prezes „Nafciarzy” nie chce odbierać swojemu trenerowi życiowej szansy. Oczywiście dopóki nie zostaną załatwione formalności, Brzęczek cały czas pełni funkcję szkoleniowca klubu ekstraklasy.











