Działo się. Tak w skrócie można opisać zakończony wczoraj sezon na boiskach najwyższej angielskiej klasy rozgrywkowej. Liverpool po 30 latach znowu został mistrzem kraju, Manchester United wraca do Ligi Mistrzów, wielka szóstka została rozbita, a Bournemouth, Watford oraz Norwich z kretesem spadają do drugiej ligi. Czas więc na małe podsumowanie tej szalonej kampanii. Prezentujemy naszą subiektywną jedenastkę minionego sezonu.
Można się spodziewać, że większość podsumowań zakończonej wczoraj kampanii na boiskach Premier League będzie opierała się głównie na zawodnikach Liverpoolu. I trudno się temu dziwić. Mimo że sezon był wyjątkowo długi i wyboisty, to „The Reds” nie mieli sobie równych i po wielu latach przerwy wrócili na ligowy tron. Panów nie pokrzyżowała im nawet pandemia.
Na wyróżnienie zasłużyło jednak również kilku graczy z innych zespołów. A zatem kto znalazł się w naszej drużynie sezonu?

Bramkarz
Między słupkami w naszej jedenastce sezonu wylądował Alisson Becker. Brazylijczyk w pierwszym spotkaniu z Norwich City doznał kontuzji, która wykluczyła go z gry na ponad dwa miesiące. Po okresie rekonwalescencji 27-latek od razu wrócił do wyjściowego składu.
Powrót Alissona na boisko sprawił też, że „The Reds” częściej kończyli mecze na zero z tyłu. Wcześniej zdarzało się to zdecydowanie rzadziej, co nieraz było pokłosiem błędów Adriana, czyli rezerwowego bramkarza.
Mimo opuszczenia blisko dziesięciu spotkań brazylijski golkiper zdołał aktywnie włączyć się do walki o Złotą Rękawicę (15 czystych kont). Ostatecznie pod względem czystych kont okazał on się trochę gorszy od swojego kolegi z reprezentacji, Edersona. Ale naszym zdaniem to właśnie bramkarz Liverpoolu najbardziej zasłużył, by znaleźć się w jedenastce sezonu.
Obrońcy
Od zeszłej kampanii skład defensywy w naszej drużynie sezonu w ogóle się nie zmienił. Znowu znalazło się w nim trzech zawodników Liverpoolu, czyli obecnych mistrzów Anglii. I trudno się temu dziwić, bo obrońcy „The Reds” w minionej kampanii byli naprawdę wartością dodaną – nie tylko pod własną bramką, lecz także w poczynaniach ofensywnych zespołu.
W tym wypadku szczególnie na wyróżnienie zasłużył , który zgromadził na swoim koncie aż 13 asyst. Ponadto młody Anglik czterokrotnie wpisywał się na listę strzelców. Jego miejsce w tym zestawieniu nie powinno więc nikogo dziwić.












