Mimo że 37. kolejka Serie A rozstrzygnęła już, kto w przyszłym sezonie pozostanie we włoskiej elicie, a kto spadnie niżej to obfitowała ona w skrajne emocje. Te radosne mogliśmy zobaczyć w zespołach Sassuolo czy Chievo, które zapewniły sobie utrzymanie. Oprócz wcześniej zdegradowanego Livorno czarna rozpacz panuje teraz w Catani oraz Bologny, gdyż w sezonie 2014/2015 zagrają w Serie B. Oto jedenastka przedostatniej kolejki, która rozstrzygnęła losy zespołów dolnej części tabeli.
Marco Storari (Juventus Turyn) – drugie w sezonie spotkanie „Starej Damy” w Rzymie i kolejny raz w bramce Storari. W styczniu wyszedł na Stadio Olimpico w starciu z Lazio po czerwonej kartce Buffona. Z Romą w podstawowym składzie od pierwszego gwizdka. Oprócz prestiżowego czystego konta warto zapamiętać niełatwe obrony strzałów Gervinho, Torosidisa, Florenziego czy Nainggolana, których nie powstydziłby się nawet siedzący na ławce Buffon.

Stephan Lichtsteiner (Juventus Turyn) – Szwajcar o żelaznych płucach znów biegał wzdłuż prawej strony boiska, od jednego pola karnego do drugiego, doprowadzając tym samym do szału Michela Bastosa. Pełne zaangażowanie, gra według motta „krew, pot i łzy” oraz asysta przy bramce Osvaldo zdecydowanie go wyróżniają.
Dario Dainelli (Chievo Werona) – jego bramka w 72. minucie spotkania z Cagliari dała „Gialloblu” wygraną, a zarazem utrzymanie w lidze. Doświadczony Włoch kierował również defensywą Chievo na tyle dobrze, że udało się utrzymać czyste konto i zdobyć pierwsze punkty od trzech spotkań.
Fabian Monzon (Catania Calcio) – Argentyńczyk w spotkaniu z Bolognią najpierw strzelił bramkę z rzutu wolnego, a następnie asystował przy zwycięskim dla Catani golu Gonzalo Bergessio. Postawą w obronie pomógł utrzymać trzy punkty dla Sycylijczyków, mimo dużej przewagi Bologny.
Mateo Kovacic (Inter Mediolan) – dwudziestoletni Chorwat zagrał fenomenalne, jak na środkowego pomocnika, zawody z Lazio. Trzy piękne asysty – znakomite podania z głębi pola przy bramkach Palacio i Icardiego oraz indywidualna akcja zakończona podaniem do Hernanesa to papierek lakmusowy umiejętności Chorwata.
Hernanes (Inter Mediolan) – Brazylijczyk wraz z Kovaciciem dowodził środkiem pola „Nerrazurich” w spotkaniu z Lazio. Ich wzajemna współpraca doprowadziła do pewnego zwycięstwa nad rzymianami. Występ przypieczętował bramką, jednak nie okazywał radości, jako że przez parę lat był podporą ekipy ze Stadio Olimpico.












