Wśród powołanych na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski znalazło się trzech debiutantów. Wśród nich jest Jakub Piotrowski, który zalicza dobry początek sezonu w Łudogorcu Razgrad. 24-latek ma być receptą na problemy w naszej kadrze, w której może zabraknąć piłkarza w odpowiedniej formie na pozycję numer 6. Czy to dobry wybór selekcjonera?Pod koniec sierpnia na naszym portalu pojawił się artykuł na temat problemów naszych środkowych pomocników. Część z nich nie gra regularnie przez kontuzje lub nie może przebić się do pierwszego składu po transferze. Nie mamy większych problemów na pozycji ofensywnego pomocnika oraz pomocnika typu box-to-box. Największą bolączką jest pozycja defensywnego pomocnika. W załataniu tej luki może pomóc Jakub Piotrowski.
24-latek od czterech lat gra za granicą. Dopiero w zeszłym sezonie mógł liczyć na regularną grę. Teraz przechodzi do ekipy, która co roku występuje w fazie grupowej europejskich pucharów. Szybka aklimatyzacja i dobra forma sprawiły, że znalazło się dla niego miejsce w kadrze narodowej. Czesław Michniewicz w momencie problemów wzywa zawodnika, którego dobrze pamięta z czasów prowadzenia młodzieżówki.
Jakub Piotrowski zapracował na powołanie
Latem 2022 roku trochę nieoczekiwanie Jakub Piotrowski przeniósł się z Fortuny Düsseldorf do Łudogorca Razgrad. 24-latek w zeszłym sezonie grał regularnie w 2. Bundeslidze i raczej nastawiał się na kolejny sezon walki o awans do Bundesligi. Polaka jednak bardziej skusiła gra w klubie, który co roku występuje regularnie w europejskich pucharach. Mistrz Bułgarii nie jest anonimowym klubem w Europie. Od 2013 roku „Orły” nieprzerwanie grają w fazach grupowych europejskich pucharów (dwukrotnie w Lidze Mistrzów). Do 2022 roku zdobyły 11 mistrzostw Bułgarii z rzędu.
Polak dość szybko zaaklimatyzował się w nowym kraju i nowym klubie. Od początku swojej przygody z Łudogorcem Piotrowski jest podstawowym zawodnikiem. Najczęściej gra on na pozycji defensywnego pomocnika. W 1. kolejce Ligi Europy zanotował asystę w wygranym meczu z AS Roma. 24-latek jest odpowiedzialny głównie za defensywę, ale też potrafi dobrze operować piłką. Choć w bułgarskiej ekipie odgrywa bardziej rolę odgrywającego niż rozgrywającego.












