12 lat to w futbolu praktycznie epoka. Tyle czasu niespełna minęło między ostatnimi dwoma meczami Jakuba Błaszczykowskiego w ekstraklasie. Postanowiliśmy sprawdzić, jak wyglądała nasza liga, gdy 105-krotny reprezentant Polski ją opuszczał.
Zacznijmy może od tego, co w tym czasie stało się na świecie. Byliśmy świadkami początku trwającej do dziś epoki dwóch wielkich piłkarzy. Przez kilka lat w reprezentacyjnym futbolu dominowali Hiszpanie, a w klubowym hiszpańskie zespoły. W polskiej piłce też się sporo zmieniło w tym czasie.
Ówczesny mistrz i wicemistrz
Sezon 2006/2007, gdy Błaszczykowski odchodził z ekstraklasy, był sezonem, w którym po mistrzostwo Polski sięgnęło Zagłębie Lubin z Łukaszem Piszczkiem… na szpicy. Mówimy, jakby nie patrzeć, o klubie, który od tego czasu zaliczył degradację za korupcję, szybki powrót do ekstraklasy, stanie się ligowym średniakiem, kolejny spadek, oczyszczenie przez 1. ligę z zagranicznego szrotu, powrót do ekstraklasy, szybki awans do europejskich pucharów i ponowne stanie się średniakiem balansującym między grupą mistrzowską i spadkową.
Na drugiej lokacie w lidze znalazł się GKS Bełchatów, dla którego tamten sezon był historyczny. Udało się bowiem zająć najwyższe miejsce w historii ekstraklasowych występów zespołu. Od tego momentu minęło 12 lat, a GKS bije się o awans… do 1. ligi. W kolejnych latach po tym osiągnięciu zaliczyli dwa spadki z ekstraklasy, by ostatecznie wylądować w 2. lidze. Jedno w tym klubie się nie zmieniło w porównaniu z tamtym okresem. W zespole wciąż znajduje się Patryk Rachwał.
Zespoły, których już nie ma w lidze
Patrzymy na kolejne miejsca w tabeli i widzimy tam chociażby Groclin Dyskobolię, który rok później sprzedał licencję Polonii Warszawa. Zespół z Grodziska w kolejnych latach próbował się odbudować w niższych ligach, jednak upadł w 2016 roku. Przed dwoma laty powrócił do rozgrywek jako nowy twór Nasza Dyskobolia i obecnie jest wiceliderem w jednej z wielkopolskich A-klas. Oprócz nich w lidze grała też chociażby Odra Wodzisław, obecnie średniak śląskiej klasy okręgowej – o ich położeniu wspominaliśmy niedawno w tym tekście:
Ostatnio o klubie z Wodzisława głośno było głównie z tego powodu, że do drużyny dołączył Dawid Janczyk. Tam też jednak jedna rzecz jest taka sama jak wówczas. W kadrze zespołu znajduje się Piotr Szymiczek. Poza tym w lidze występowały też inne kluby, których co prawda nie ma już w ekstraklasie, ale znajdują się na szczeblu centralnym. Są to obie drużyny z Łodzi i Górnik Łęczna.
Zmiany właścicielskie
W wielu klubach doszło też przez lata do zmian właścicielskich. Ci, którzy do dzisiaj pełnią swoje funkcje, to z głośniejszych nazwisk właściciel Cracovii Janusz Filipiak, a także właściciel Lecha Poznań Jacek Rutkowski. W innych zespołach właściciele się jednak zmienili. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest Legia Warszawa, w której w 2007 roku pełnię władzy miał koncern medialny ITI Neovision. Wtedy doszło chociażby do kontrowersyjnej zmiany herbu warszawskiej drużyny.











