Jak radzą sobie obcokrajowcy w 1. lidze? Podsumowanie rundy jesiennej


Polska piłka do najlepszych w Europie nie należy. Czy obcokrajowcy w 1. lidze podnoszą poziom rozgrywek?

21 grudnia 2021 Jak radzą sobie obcokrajowcy w 1. lidze? Podsumowanie rundy jesiennej
Tomasz Kudala / PressFocus

Obcokrajowcy w 1. lidze stanowią dużą część kadr osiemnastu zespołów występujących na tym poziomie rozgrywkowym. Roman Gergel, Leandro czy Igor Angulo przetarli szlaki innym, którzy w Fortuna 1. Lidze poszukują blasku chwały. Jak poradzili sobie stranieri na zapleczu ekstraklasy jesienią 2021 roku? Czy wśród nich jest przyszła gwiazda najlepszej polskiej ligi?


Udostępnij na Udostępnij na

Obcokrajowcy w 1. lidze – kraje pochodzenia

W Fortuna 1. Lidze jesienią 2021 roku okazję do występów miało 85 obcokrajowców z aż 34 państw. To ponad dwa razy więcej od piłkarzy innej nacji występujących w eWinner 2. lidze. Na zapleczu ekstraklasy najwięcej przedstawicieli posiadają Hiszpanie oraz Słowacy. W drugiej najlepszej polskiej lidze występuje po trzynastu zawodników ze wspomnianych krajów. Nieco mniej, bowiem ośmiu, zobaczyliśmy piłkarzy z kraju wicemistrzów świata, czyli Chorwacji. Po pięciu przedstawicieli mieli Portugalczycy oraz Brazylijczycy. Jak widać, piłkarzom z nieco cieplejszych państw polski klimat nie przeszkadza w występowaniu w Fortuna 1. Lidze. Stanowią oni większość stranierich w lidze.

Jesienią w składach klubów 1. ligi widnieli także zawodnicy z Demokratycznej Republiki Konga, Dominikany czy Filipin. Po boiskach F1L biegali piłkarze ze wszystkich kontynentów z wyjątkiem Australii.

Kluby przyjazne obcokrajowcom

Nikogo nie zdziwi fakt, że największą liczbę piłkarzy z niepolskim paszportem posiadają zespoły z górnej części ligowej tabeli. Liderem pod względem posiadania obcokrajowców w zespole jest Miedź Legnica. To także w zespole lidera występują najjaśniejsze postaci, jeśli chodzi o statystki obcokrajowców. Szwajcar Maxime Dominguez, Nemanja Mijušković z Czarnogóry czy Hiszpan Jon Aurtenetxe należą do najlepszych obcokrajowców w 1. lidze. Dziesięciu piłkarzy innej nacji niż polska miał do dyspozycji Piotr Jawny w Podbeskidziu Bielsku-Biała. W czwartej sile jesieni Fortuna 1. Ligi prym wiedli między innymi słowacki bramkarz Martin Polaček czy były piłkarz Wisły Płock Julio Rodriguez. Kolonia stranierich w Bielsku-Białej nadal się jednak powiększa. Pierwszym zimowym wzmocnieniem został Estończyk Matvei Igonen.

Dziewięciu stranierich widniało na liście płac ŁKS-u Łódź. Klub ten oparł się na hiszpańskim zaciągu nie tylko na murawie, lecz także ławce szkoleniowej. Zespół prowadzony przez Kibu Vicunę reprezentowała piątka zawodników z większego z iberyjskich państw. Dobrze spisywali się jedynie Pirulo oraz Antonio Dominguez, którzy w Łodzi występują już dłuższy czas, a także Javi Moreno. W zespole z Łodzi występował również Duńczyk Mikkel Rygaard, który jednak z racji niepłynności finansowej „Rycerzy Wiosny” opuścił klub w trakcie trwania rundy.

Także Zagłębie Sosnowiec posiadało w swojej kadrze dziewięciu piłkarzy, którzy posiadają paszport inny niż polski, choć ono zimę spędzi w dolnych rewirach tabeli. Jednak aż pięciu z nich nie spędziło na murawie choćby połowy czasu, w którym mogli grać. Marin Galić z Bośni i Hercegowiny oraz Portugalczyk Aléx Tanque umowy z klubem podpisali latem, lecz Zagłębie już wystawiło ich na listę transferową. Natomiast na pierwszoligowej mapie są dwa kluby, w których na próżno szukać obcokrajowców. Mowa o beniaminkach: Skrze Częstochowa oraz Górniku Polkowice.

 

Gladiatorzy z Kraju Basków i Hellady

Zaledwie jeden obcokrajowiec wystąpił jesienią w pełnym wymiarze czasowym. To Bask, Jon Aurtenetxe z Miedzi Legnica, który jest nową twarzą w układance trenera Wojciecha Łobodzińskiego. Były piłkarz między innymi Athletic Club de Bilbao wpisał się także raz na listę strzelców oraz zanotował jedną asystę. Niemal w pełnym wymiarze czasowym wystąpił inny defensor, Mavroudis Bougaidis z Chrobrego Głogów. Grek, znany także z występów dla Lechii Gdańsk czy Podbeskidzia Bielsko-Biała, zagrał przez 1788 minut. Podium najczęściej występujących obcokrajowców w 1. lidze zamyka Julio Rodriguez. Hiszpański defensor Podbeskidzia zdobył jedną bramkę oraz zaliczył dwie asysty, spędzając na murawie 1780 minut.

Warto wspomnieć także o Marcelu Ziemannie (Chrobry Głogów), Branislavie Pindrochu (Resovia) czy Nemanji Nediciu (GKS Tychy), którzy również stanowili o sile swoich zespołów i byli podstawowymi wyborami w talii swoich szkoleniowców. Na drugim biegunie są natomiast ci, którzy pełnili marginalne role na boiskach Fortuna 1. Ligi. Byron Burgering i Werick Caetano z Miedzi Legnica w F1L nie zagrali choćby minuty, choć pełnili ważne funkcje w trzecioligowych rezerwach. Symboliczną minutę na murawie spędził Ukrainiec z Odry Opole, Stanisław Hrebień. Przez kwadrans na boisku oglądaliśmy Rosjanina Romana Tierbalana z Zagłębia Sosnowiec, a powracający po latach do Polski Costa Nhamoinesu w barwach Podbeskidzia Bielsko-Biała grał zaledwie przez 18 minut.

Najskuteczniejsi pod bramką przeciwnika

W ubiegłym sezonie Fortuna 1. Ligi królem strzelców został Słowak Roman Gergel. Piłkarz Termaliki zdominował klasyfikację z dziewiętnastoma trafieniami na koncie. Trzeci z dwunastoma bramkami plasował się Pirulo z ŁKS-u. W obecnych rozgrywkach obcokrajowcy nie figurują wśród najlepszych strzelców, prym wiodą bowiem Kamil Biliński, Szymon Sobczak czy Patryk Makuch. Jednak w grupie pościgowej za tym trio znajduje się kilku zawodników spoza Polski. Najczęściej do siatki rywala trafiał wspominany już Maxime Dominguez z Miedzi Legnica. Szwajcar o hiszpańskich korzeniach ma na swoim koncie sześć bramek, a także cztery asysty. Przy dziesięciu bramkach dla Sandecji Nowy Sącz głównym bohaterem był Damir Šovšić. Chorwat jednak sześciokrotnie wykładał piłkę kolegom, a sam cztery razy zapisał się w protokole meczowym jako strzelec.

Więcej goli od Chorwata ma Pirulo z ŁKS-u, który podtrzymuje dobrą formę kolejny rok z rzędu. Hiszpan, występujący trzeci sezon w Polsce, jesienią zdobył pięć bramek oraz zanotował cztery asysty. Wysokie miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej pośród obcokrajowców w 1. lidze zajmują także Joan Roman z Miedzi Legnica (cztery gole i tyle samo asyst), Émile Thiakane z Puszczy Niepołomice (dwie bramki i cztery asysty) czy inny piłkarz „Żółto-zielonych” Erik Čikoš (cztery bramki i jedna asysta).

Warto także wspomnieć o innym piłkarzu lidera z Legnicy. Chuca, były napastnik między innymi Wisły Kraków, jesienią na boiskach Fortuna 1. Ligi spędził jedynie 230 minut. 24-latkowi nie przeszkodziło to jednak w zdobyciu dwóch bramek oraz zanotowaniu dwóch asyst. Udział przy golu co 57 minut? Znakomity wynik.

Obcokrajowcy w 1. lidze – nowe twarze nad Wisłą

Aż osiemnastu piłkarzy spoza granic Polski, którzy jesienią występowali w Fortuna 1. Lidze, nie miało wcześniej styczności z naszą piłką. Minione miesiące były dla nich pierwszymi spędzonymi nad Wisłą. Trzeba przyznać, że dla większości były to udane początki na zapleczu ekstraklasy. W zespół Miedzi Legnica znakomicie wkomponowali się Maxime Dominguez, Carlos Julia Martinez czy Jon Aurtenetxe. Natomiast w łódzkim Widzewie wiele radości daje portugalski obrońca Fabio Nunes. Także Dennis van der Heijden z Chrobrego Głogów, Maissa Fall z Sandecji Nowy Sącz czy Vedran Dalić z Zagłębia Sosnowiec szybko wkomponowali się w zespoły. Swoje role w nowych ekipach dobrze odgrywają także Ezequiel Bonifacio z Podbeskidzia Bielsko-Biała oraz Tomáš Malec z GKS-u Tychy.

Jest jednak także grono zawodników, którzy w Polsce się nie odnaleźli. Duet Tanque-Galić z Zagłębia Sosnowiec został wystawiony na listę transferową. Podobny los spotkał chorwackiego obrońcę Resovii Bojana Gvozdenovicia. Mierną pomoc ŁKS-owi Łódź w walce o powrót do elity przynieśli Nacho Monsalve oraz Stipe Jurić, a Daniego Villę oraz Mattię Montiniego z pewnością stać na więcej w barwach Widzewa. Niewypałem transferowym zdaje się także bułgarski napastnik Sandecji Nowy Sącz Swetosław Dikow. Mimo blisko 1300 minut na boisku nie zdołał wpisać się na listę strzelców.

Zaskoczyli in minus

Niektórzy piłkarze z obcych państw występujący w Polsce już od jakiegoś czasu przyzwyczaili nas do pewnego poziomu. Niestety minione miesiące okazały się dla nich niezwykłe trudne. Farid Ali w poprzednich sezonach był podstawowym zawodnikiem GKS-u Jastrzębie. Jesienią 29-letni Ukrainiec zagrał zaledwie pięć razy, choć na tak niewielki dorobek wpływ miała także kontuzja. Innym piłkarzem, który obniżył loty, jest napastnik Podbeskidzia Bielsko-Biała Marko Roginić. 26-letni Chorwat w sezonie 2019/2020 Fortuna 1. Ligi strzelił aż jedenaście bramek. Następnie w ekstraklasie nie szło mu tak dobrze, a po spadku „Górali” nadal nie odnalazł formy strzeleckiej. Zdobył zaledwie dwie bramki, a w zdobywaniu kolejnych wyręcza go Kamil Biliński.

Niewypałami okazały się także powroty do Polski zawodników, którzy przed laty występowali już nad Wisłą. Abdul Aziz Tetteh, znany kibicom z gry dla Lecha Poznań, latem związał się umową z Widzewem Łódź. Na boisku spędził zaledwie 202 minut i wiele wskazuje na to, że kolejnych nie będzie. Klub wystawił go na listę transferową. Jeszcze mniejszym wsparciem dla kolegów na boisku okazał się Costa Nhamoinesu. 35-latek z Zimbabwe kojarzony jest z gry w latach 2008-2013 dla Zagłębia Lubin. Następnie reprezentował barwy Sparty Praga, a ostatnio występował w Indiach. Obrońca jest obecnie piłkarzem Podbeskidzia, dla którego rozegrał 18 minut w lidze.

Słabo spisuje się także Néstor Gordillo, który wiosną dla KKS Kalisz zdobył aż dziesięć bramek w 20 spotkaniach. 32-letni Hiszpan latem przeniósł się do Arki Gdynia, ale tutaj zagrał zaledwie pięć razy. Mistrz Indii z 2019 roku wraz z Chennai City FC nie odnalazł się jak na razie w nadmorskim mieście. Równie nieskuteczny jak Hiszpan jest Ricardinho z ŁKS-u. 32-letni Brazylijczyk wiosną sezonu 2020/2021 dorzucił do dorobku łodzian sześć bramek, a obecnie przy jego nazwisku w rubryce „bramki” figuruje zero. Warto także wspomnieć o Diego Bardance. 28-latek podpisał kontrakt z Puszczą Niepołomice 23 lipca, rozegrał pięć spotkań i… 2 listopada rozwiązał umowę.

Obcokrajowcy w 1. lidze – podsumowanie

Piłkarze spoza granic Polski w Fortuna 1. Lidze z pewnością podnoszą poziom rozgrywek. Rok w rok odgrywają wyróżniające się role w swoich drużynach, często z miejsca zostają też gwiazdami ligi. W ostatnich miesiącach F1L próbuje zawojować Maxime Dominguez z Miedzi Legnica, a także obyci z polską piłką obcokrajowcy. Nieudanych ruchów na rynku transferowym wielu nie było, a te trafione rekompensują błędy. Czy po któregoś z zagranicznych piłkarzy z zaplecza ekstraklasy zgłosi się ktoś z elity? A może opuszczę Polskę na rzecz kolejnej przygody? Warto śledzić najbliższe ruchy klubów Fortuna 1. Ligi i obserwować, co przyniesie przyszłość.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze