Podczas gdy inne polskie drużyny już rozpoczęły walkę o miejsca w fazach grupowych rozgrywek europejskich, Jagiellonia Białystok tylko się temu przyglądała. Jednak przyszedł czas, że i białostoczanie włączają się w rywalizację. Pierwszym przeciwnikiem podopiecznych Michała Probierza będzie Aris Saloniki.
Zdecydowanymi faworytami tej konfrontacji są zawodnicy z Półwyspu Bałkańskiego. Podopieczni Hectora Raula Cupera na papierze są ekipą o wiele silniejszą. Argentyński szkoleniowiec dysponuje mocniejszym składem od swojego polskiego odpowiednika. W drużynie „Bogów Wojny” można wyróżnić przede wszystkim Chorwata Danijela Cesareca, Gwatemalczyka Carlosa Ruiza oraz Koke, hiszpańskiego kapitana zespołu. Za Grekami przemawia również gra w silniejszej lidze, której reprezentanci regularnie pokazują się z dobrej strony w Lidze Mistrzów. Nie bez znaczenie jest również osoba samego szkoleniowca. Przypomnijmy, że Hector Raul Cuper ma na swoim koncie prowadzenie między innymi reprezentacji Gruzji, Interu Mediolan czy Valencii, z którą dwukrotnie dotarł do finału Ligi Mistrzów.

Trener Michał Probierz nie ma po swojej stronie aż tylu atutów. Największym będzie zdecydowanie doświadczenie oraz umiejętność Tomasza Frankowskiego do znalezienia się we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Spore nadzieje są też wiązane z występami Rafała Grzyba, Jarosława Laty i Kamila Grosickiego. Poza tym kibice Jagiellonii liczą na to, że ich pupile pokażą w meczu z Grekami wielki hart ducha, jakim imponowali w poprzednich rozgrywkach. W końcu udało im się wygrzebać z bardzo trudnej sytuacji i utrzymać w Ekstraklasie, mimo dziesięciu ujemnych punktów oraz zdobyć Puchar Polski. Gdyby nie kara nałożona na klub na początku sezonu, Jagiellonia skończyłaby go na szóstym miejscu.
W chwili obecnej trudno jest powiedzieć cokolwiek o rzeczywistej formie obu zespołów. Zarówno liga polska jak i grecka jeszcze nie wystartowały. Oba zespoły rywalizację w europejskich pucharach zaczynają dopiero od trzeciej rundy eliminacji i ich starcie dla obydwu będzie pierwszym poważnym w obecnym sezonie. Jak na razie grały tylko w sparingach, w których Jagiellonia zanotowała aż siedem zwycięstw. Sympatykom futbolu pozostaje wierzyć, że Jagiellonia i Aris zaprezentują się z dobrej strony, a nam, że wynik będzie korzystny dla zespołu znad Wisły.











