10 kwietnia 2026 roku do mediów trafiła niezwykle przykra wiadomość dla całej społeczności związanej z polską piłką. W wieku 49 lat zmarł drugi trener reprezentacji Polski, Jacek Magiera. Przez lata uchodził za świetnego profesjonalistę i osiągał duże sukcesy w każdym klubie, w którym pracował. Wiele osób zapamięta go jednak przede wszystkim jako wyjątkowego człowieka. Warto się na chwilę zatrzymać i wspomnieć jego sukcesy, dokonania, a także to, jak często potrafił zachować klasę.
Jacek Magiera w piłce – jako piłkarz i trener
Jacek Magiera swoją profesjonalną karierę rozpoczął w 1994 roku jako młody piłkarz Rakowa Częstochowa. Był dobrze zapowiadającym się środkowym pomocnikiem, który wyróżniał się świetnym przeglądem pola i bardzo dobrym czytaniem gry. W klubie spod Jasnej Góry spędził łącznie osiem lat, wliczając w to występy w zespołach juniorskich. Najbardziej kibice kojarzą go jednak z gry w Legii Warszawa, dla której rozegrał 145 spotkań i dwukrotnie sięgnął po mistrzostwo Polski. Z warszawskim klubem zdobył także Puchar Polski, Puchar Ligi oraz Superpuchar Polski, będąc ważnym ogniwem drużyny. W swojej karierze piłkarskiej reprezentował również barwy takich klubów jak Widzew Łódź czy Cracovia. Tylko potwierdzało to jego silną pozycję w polskiej piłce. Karierę piłkarską zakończył po rundzie jesiennej sezonu 2006/2007.
Swoją przygodę trenerską rozpoczął niedługo później. W grudniu 2006 roku dołączył do sztabu szkoleniowego Legii Warszawa. W 2014 roku objął stanowisko trenera rezerw tego klubu i pełnił je przez półtora roku. Miał także krótki epizod jako dyrektor sportowy w Motorze Lublin, jednak szybko wrócił do pracy szkoleniowej, obejmując Zagłębie Sosnowiec jako pierwszy trener. Tam osiągnął bardzo dobre wyniki, pozostawiając zespół na drugim miejscu w tabeli. Jego pracę szybko doceniła Legia Warszawa i już po pół roku objął pierwszy zespół. Był to rok 2016, gdy Legia rywalizowała w Lidze Mistrzów. Początkowo drużynie nie szło najlepiej, jednak Magiera zdołał ją odbudować, a zespół ostatecznie trafił do Ligi Europy.
Do dziś polscy kibice pamiętają słynny mecz z Realem Madryt, zakończony wynikiem 3:3, który stał się jednym z symboli jego pracy. W tym samym sezonie zdobył z Legią mistrzostwo Polski. Swoją przygodę przy ulicy Łazienkowskiej zakończył we wrześniu 2017 roku, kiedy klub zdecydował się go zwolnić. Mimo krótkiego okresu pracy wypracował sobie opinię bardzo dobrego trenera, który (jak wielu uważało) jeszcze kiedyś wróci do Legii.

Budowa reputacji Jacka Magiery w polskiej piłce i reprezentacji
Trener Magiera nie musiał długo szukać nowego miejsca pracy. Już w grudniu 2017 roku został ogłoszony selekcjonerem reprezentacji Polski U-20. Poprowadził ją podczas mistrzostw świata do lat 20 w 2019 roku, które odbywały się w Polsce. Udało mu się wyjść z grupy, jednak w kolejnym etapie jego zespół musiał uznać wyższość Włochów. Następnie, od lipca 2020 roku, prowadził reprezentację U-19. Ta przygoda nie trwała jednak długo, ponieważ już w marcu 2021 roku zrezygnował z pracy z kadrą na rzecz projektu w Ekstraklasie.
22 marca 2021 roku po raz pierwszy trafił do Wrocławia, obejmując Śląsk Wrocław. Prowadził drużynę przez niemal rok i już wtedy pojawiły się pierwsze sukcesy. Na koniec sezonu 2020/2021 Śląsk zajął 4. miejsce w lidze, co dało mu awans do nowo powstałej Ligi Konferencji Europy. W tych rozgrywkach dotarł do trzeciej rundy, przegrywając w dwumeczu z Hapoelem Beer Szewa. Kolejne miesiące nie były już tak udane. Na początku marca 2022 roku klub poinformował o zwolnieniu Magiery z funkcji trenera. Niespodziewanie jednak, 13 miesięcy później, wrócił do Śląska i zdołał utrzymać zespół w Ekstraklasie.
Sezon 2023/2024 był prawdopodobnie najlepszym w jego karierze trenerskiej. Do ostatniej kolejki Śląsk walczył o mistrzostwo Polski. Ostatecznie drużyna z Wrocławia zajęła drugie miejsce, jednak ten wynik znacząco odbudował wizerunek szkoleniowca. Kolejny sezon był już znacznie słabszy. W listopadzie 2024 roku jego zespół zajmował ostatnie miejsce w lidze, co doprowadziło do kolejnego zwolnienia. Jak się później okazało, był to ostatni klub w jego trenerskiej karierze. Od lipca 2025 roku pełnił funkcję drugiego trenera reprezentacji Polski w sztabie Jana Urbana. Jego wiedza i doświadczenie były wysoko cenione, dlatego wybór na pierwszego asystenta nie budził większego zaskoczenia. W trakcie jego pracy kadra awansowała do baraży mistrzostw świata i potrafiła remisować z tak wymagającymi rywalami jak Holandia.
Magiera był synonimem profesjonalizmu
Gdy spojrzymy na jego karierę, możemy dojść do wniosku, że był po prostu kolejnym dobrym piłkarzem, który później odniósł sukcesy jako trener. Jednak w przypadku Jacka Magiery trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę na jego etykę pracy, która stała na najwyższym poziomie. Choć jego przygody w klubach często kończyły się stosunkowo szybko, piłkarze bardzo cenili metody pracy, jakie wprowadzał. Wielokrotnie można było usłyszeć, (szczególnie od zawodników młodszego pokolenia) że był dla nich kimś więcej niż tylko trenerem, często wręcz jak drugi ojciec. Ogromną rolę odgrywała również wiedza, którą zdobywał podczas licznych szkoleń. Już sam jego styl życia wiele o nim mówił i budził powszechne uznanie.
Z pewnością kibice Legii Warszawa oraz Śląska Wrocław będą go wspominać bardzo dobrze. W obu klubach potrafił osiągać znakomite wyniki, nawet jeśli później jego praca kończyła się przedwcześnie. Nie zmienia to jednak faktu, że jego podejście, sposób myślenia i standardy pracy na długo pozostały w tych zespołach. Niezależnie od miejsca pracy trudno wskazać klub, w którym nie byłby ceniony. Praca w pierwszej reprezentacji była swego rodzaju nagrodą za to, jak potrafił rozwijać zawodników indywidualnie. W Legii Warszawa takim przykładem był Vadis Odjidja-Ofoe, a w Śląsku Wrocław m.in. Erik Expósito czy Piotr Samiec-Talar. Podobne efekty było widać również w reprezentacji, gdzie kilku zawodników wyraźnie podniosło swój poziom gry.
„Drodzy Piłkarze pamiętajcie,
sukces zazwyczaj osiągają nie ci z największym talentem, tylko ci najbardziej zdeterminowani”.~ Jacek Magiera pic.twitter.com/s6zfWdr1Oc
— NA WYLOT (@nawylottv) April 10, 2026
Świetny człowiek
Nie sposób mówić o trenerze Magierze, nie podkreślając jednego – był po prostu dobrym człowiekiem. Można było mieć pewne uwagi do jego metod prowadzenia drużyny, jednak jako osoba praktycznie nie miał wrogów. W nieoczywisty sposób potrafił podejść do drugiego człowieka, niezależnie od jego przeszłości. Nie patrzył na nikogo z góry i zawsze był gotów wysłuchać. To była jego największa siła, której chyba najbardziej będzie nam wszystkim brakować. Sam miałem przyjemność krótkiej rozmowy z trenerem i po tym doświadczeniu zupełnie nie dziwią mnie takie opinie na jego temat. Na tym poziomie sportu niezwykle trudno spotkać tak serdeczną i życzliwą osobę, jaką był Jacek Magiera. To ogromna strata dla całego piłkarskiego środowiska, która będzie odczuwalna jeszcze przez długi czas.
Na koniec chciałbym złożyć szczere kondolencje rodzinie oraz wszystkim bliskim trenera. Dla świata piłki nożnej odszedł świetny szkoleniowiec, a dla swoich najbliższych przede wszystkim kochający mąż i wspaniały ojciec. I właśnie w tej roli pozostanie zapamiętany najmocniej. Jego historia pokazuje, że w sporcie obok wyników, trofeów i statystyk najważniejszy zawsze pozostaje człowiek. I choć boisko szybko zapomina liczby, to pamięć o takich ludziach jak Jacek Magiera pozostaje na długo.