Zawodnik GKS-u Katowice, Jacek Kowalczyk, skomentował postawę swojego zespołu w remisowym spotkaniu z Flotą Świnoujście.

– Na pewno to był trudny mecz dla nas, ale z przebiegu całego spotkania punkt jest chyba sprawiedliwy dla obu drużyn. Patrzymy dalej. Przed nami kolejne spotkanie. Z Dolcanem Ząbki musimy zdobyć trzy punkty – podkreśla obrońca. – Po dośrodkowaniu z prawej strony wybiłem piłkę. Nabiegał obrońca, który chciał ją przejąć, i niestety trafił w moją głowę. Skończyło się tak, że mam rozwaloną głowę, ale tragedii nie ma. Myślę, że nie ma zagrożenia. Będę normalnie trenował. Rana do meczu na pewno się zagoi – zakończył Kowalczyk.
Uraz Kowalczyka nie okazał się jednak na tyle poważny, by wykluczył go z treningu przez dłuższy czas. Już w poniedziałek zawodnik powinien być do dyspozycji trenera Góraka. W obecnych rozgrywkach wystąpił 19 razy i zdobył jedną bramkę.











