Jesteśmy świeżo po 5. kolejce Serie A, która była rozgrywana w środku tygodnia. Piąta seria gier stała pod znakiem spotkania Interu z Lazio, w którym Samir Handanović po raz 300. wybiegł na murawę w koszulce mediolańczyków. Dodatkowo Alfredo Donnarumma strzelił już czwartą bramkę w tym sezonie i dogania w klasyfikacji najlepszych strzelców Domenico Berardiego, a Napoli po raz drugi w tym sezonie przegrało mecz. O wydarzeniach piątej kolejki Serie A przeczytacie w już piątej części cyklu Italiada.
Co prawda brakowało bardzo wysokich wyników, natomiast tego samego nie można powiedzieć o emocjach. Wiele spotkań elektryzowało widzów od pierwszej do ostatniej minuty. W piątej serii gier padło łącznie 18 bramek.
Juventus wywozi trzy punkty z Brescii, Tonali i Donnarumma na plus
Juventus przez dłuższą część meczu męczył się w Brescii. Beniaminek postawił twarde warunki mistrzowi Włoch, który musiał się natrudzić, aby wywieźć z delegacji komplet punktów. Jednym z najbardziej wyróżniających się piłkarzy gospodarzy był Sandro Tonali. 19-latek bardzo dobrze wyglądał na tle „Starej Damy”. Od młodzieżowego reprezentanta Włoch kipiała boiskowa dojrzałość i świetne wyszkolenie techniczne. Tonali świetnie napędzał akcje Brescii i uwalniał się spod pressingu piłkarzy Juventusu. Jeżeli Sandro wciąż będzie się rozwijał w tak harmonijnym tempie, to na naszych oczach wyrośnie jeden z najbardziej wszechstronnych pomocników i przyszłość reprezentacji Włoch.
Natomiast Domenico Berardiego w walce o koronę króla strzelców zaczął podgryzać Alfredo Donnarumma. Napastnik mocnym uderzeniem pokonał już na samym początku meczu Wojciecha Szczęsnego, powiększając swój dorobek bramkowy do czterech goli. Historia Donnarummy jest jedną z najbardziej romantycznych w ostatnim czasie we włoskim futbolu. Jeszcze kilka lat temu snajper grał w klubach Serie C, a dziś może powalczyć o miano Capocannoniere Serie A.
https://twitter.com/TheScoutedHub/status/1176826312327086081
Atalanta wygrywa w końcówce
Atalanta Bergamo w ostatnich dwudziestu minutach wyszarpała zwycięstwo na Stadio Olimpico przeciwko AS Roma. Najpierw do siatki trafił Duvan Zapata, a kropkę nad „i” postawił Marten de Roon, który wykorzystał błąd w kryciu Florenziego. Jednak lepsza od jego bramki była humorystyczna szpilka wbita w osobę zarządzającą twitterowym profilem AS Roma.











