5. kolejka włoskiej Serie A stała pod znakiem meczu Inter – Lazio. Podopieczni Antonio Conte bardzo dobrze weszli w sezon, zgarniając pełną pulę w czterech meczach. Natomiast stołeczni po czwartej serii gier mieli na koncie ledwie siedem punktów i wpadkę ze słabym SPAL. Ten mecz miał być idealną okazją dla przyjezdnych, aby udowodnić, że w tym sezonie będą walczyć o TOP 4, a spotkania z „Biancazzurri” czy Cluj to były wypadki przy pracy.
Mimo przewagi na papierze szkoleniowiec „Nerazzurrich”, Antonio Conte, na konferencji przedmeczowej podchodził z wielkim szacunkiem do rywala. Oto co były menedżer Chelsea powiedział na konferencji prasowej:
– Lazio jest trudnym rywalem, bardzo trudnym. Myślę, że jednym z najtrudniejszych od początku sezonu. To zespół z tożsamością, od kilku lat współpracujący z Inzaghim, którego uważam za bardzo dobrego, niedocenionego technika. Powinniśmy być ostrożni, bo są dobrze ugruntowani i zagrali dobre mecze.
300 meczów Samira Handanovicia
Samir Handanović to zdecydowanie jedna z największych legend Interu. Słoweniec na Stadio Giuseppe Meazza trafił latem 2012 roku z Udinese Calcio. Nawet w najciemniejszych latach „Nerazzurrich” golkiper wyróżniał się na tle reszty i często w pojedynkę ratował mediolańczykom punkty.
Natomiast dzisiaj spisywał się wręcz fantastycznie, idealnie puentując swój 300. występ w koszulce Interu Mediolan. Handanović w pierwszej połowie był niczym ściana nie do zdarcia i raz za razem popisywał się fantastycznymi interwencjami. Jednak prawdziwą wisienką, bądź, jak kto woli, truskawką na torcie była interwencja po strzale Correi. Samir wyciągnął się niczym struna i końcówkami palców wybił uderzenie piłkarza Lazio. Słoweniec wybronił dzisiaj swoimi wspaniałymi paradami trzy punkty Interowi, pokazując klasę w swoim 300. meczu w barwach „Nerazzurrich”.
https://twitter.com/FuckYouSerieA/status/1176941409099747333
Samir Handanović to jedna z najbardziej niedocenianych postaci w obecnym świecie futbolu. Słoweniec od lat stanowi gwarancję solidności i jakości, jednak jest regularnie przyćmiewany przez między innymi swego rodaka, Jana Oblaka, czy Marca-Andre ter Stegena. Golkipera nie mógł się nachwalić Brazylijczyk, były bramkarz Interu Mediolan, Julio Cesar:
– On jest jednym z najlepszych bramkarzy na świecie. Media nie poświęcają mu jednak tyle uwagi, ponieważ nie ma wielu meczów rozegranych w Lidze Mistrzów. Ci, którzy dobrze znają Samira, nie mają żadnych wątpliwości co do jego jakości – mówi Julio Cesar.











