Inter realnym zagrożeniem dla Juventusu w Serie A?


Okienko transferowe we Włoszech jest bardzo intensywne. Czołówka ligi nieśmiało myśli o detronizacji "Starej Damy"

10 lipca 2019 Inter realnym zagrożeniem dla Juventusu w Serie A?
frontgroup.ch

Oba zespoły w nadchodzącym sezonie czeka prawdziwa rewolucja. W momencie, gdy Juventus sięgał po mistrzostwo Włoch – osiem razy z rzędu – Inter nigdy nie znajdował się choćby na podium Serie A. Z pewnością, aspiracje w niebiesko-czarnej części Mediolanu są dużo większe. W tym celu zdecydowano się na zwiększenie aktywności transferowej i zatrudnienie nowego trenera.


Udostępnij na Udostępnij na

Sezon 2018/2019 w wykonaniu tych drużyn był zupełnie odmienny. Inter zdołał dwukrotnie wygrać z Milanem i siedem razy z rzędu zwyciężał w Serie A. Jednak z drugiej strony porażki z Bologną, Parmą czy Cagliari były bardzo bolesne dla środowiska „Nerazzurrich”. Z kolei Juventus pierwszej przegranej w lidze doznał w 28. kolejce – w starciu z Genoą. W połowie kwietnia klub z Turynu przypieczętował mistrzostwo i znacznie obniżył loty, nie wygrał ani jednego z pięciu ostatnich spotkań. Jak będzie wyglądała nadchodząca kampania?

Nowe rozdanie

Do najważniejszych zmian doszło na stanowisku trenera w obu drużynach. Nowym szkoleniowcem Interu został Antonio Conte, który po trzech latach przerwy wraca do swojej ojczyzny. W Chelsea sięgnął po mistrzostwo i puchar Anglii, a wcześniej pracował w… Juventusie. Od momentu odejścia z Turynu minęło już pięć lat (w latach 2014 – 2016 był selekcjonerem reprezentacji Włoch), więc w szeregach „Starej Damy” doszło do wielu zmian. Tylko czterech obecnych zawodników Juve pamięta pobyt Conte w stolicy Piemontu: Buffon, Pinsoglio, Chiellini i Bonucci.

Roszady nie minęły samego Juventusu. Maurizio Sarri również wrócił do Włoch po pracy w Chelsea, w przeciwieństwie do Conte nie sięgnął po żadne krajowe trofeum, za to wygrał Ligę Europy. Przed wyjazdem do Anglii pracował w Napoli, pod jego wodzą drużyna prezentowała efektowny i ofensywny futbol. W sezonie 2017/2018 klub z Neapolu wywalczył 91 punktów i nie sięgnął po mistrzostwo Włoch, pod tym względem to rekord ligi. Po defensywnym stylu gry, z którego korzystał Massimiliano Allegri, postawienie na atak może być interesującym urozmaiceniem.

Przebudowanie w Mediolanie

Jednak sama zmiana trenera to nie wszystko. W okienku transferowym Inter sięgnął po pięciu zawodników (stan na 10.07). Eddie Salcedo z Genoi i Gabriel Brazao z Parmy przybyli z myślą o przyszłości kadry. Jednak do gry bezpośrednio w pierwszym składzie gotowy jest Stefano Sensi, który został wypożyczony z Sassuolo. Z tego samego klubu na stałe został wykupiony Matteo Politano. O sile ataku Interu może stanowić Valentino Lazaro, Austriak trafił do Mediolanu z Herthy Berlin. O skrzydłowym 23–latku pisaliśmy jakiś czas temu. Podstawowym obrońcą drużyny zostanie Diego Godin, któremu skończył się kontrakt z Atletico Madryt. Urugwajski defensor powinien wygrać rywalizację o miejsce w składzie z Milanem Skriniarem i Stefanem de Vrijem. Łącznie klub na wzmocnienia wydał 61,5 miliona euro.

W sezonie 2018/2019 w Interze na zasadzie wypożyczenia grali Keita Balde, Sime Vrsaljko i Cedric Soares. Ci zawodnicy wrócili do swoich klubów. Oprócz tego, zespół z Mediolanu opuścili piłkarze, którzy sami tymczasowo opuszczali Inter, a teraz zostali wykupieni. W ten sposób Cristian Ansaldi zostanie w Torino. Bramki Genoi nadal będzie strzec Ionut Radu. Jednak największą kwotę Inter zgarnął za Zinho Vanheusdena, którego kupił Standard Liege. Z tych transferów „Nerazzurri” zyskali 38,1 miliona.

Jednak podczas okienka transferowego popularne są plotki łączące piłkarzy z klubami. Według włoskich mediów do Interu mają trafić Romelu Lukaku, Edin Dzeko i Nicolo Barella. Pogłoski potwierdził Giuseppe Marotta, dyrektor Interu.

Podczas konferencji prasowej Marotta przyznał również, że Mauro Icardi i Radja Nainggolan nie znajdują się w projekcie Interu. Jak zaznaczyły władze klubu, zawodnicy mają zostać sprzedani, gdy otrzymają korzystną ofertę. Opuścić Mediolan mogą również Joao Mario i Dalbert. Wszystko wskazuje na to, że Inter na rynku transferowym dopiero się rozkręca.

Turyńska rewolucja

Juventus też nie próżnuje. Dokonał pięciu transferów, w tym tylko dwóch gotówkowych. Na przestrzeni lat „Stara Dama” pokazała, że jest w stanie zakontraktować wielu bardzo dobrych zawodników, nie płacąc klubom za transfer. Na tej zasadzie w tym sezonie do Turynu przyjechali Aaron Ramsey – wcześniej Arsenal, Adrien Rabiot z PSG i wracający „do swojego domu” Gianluigi Buffon, również z drużyny mistrza Francji. Ostatni rok w wykonaniu Włocha również wzięliśmy pod lupę. Juventus, w przeciwieństwie do swojemu przydomku, zaczyna odmładzać kadrę. Do Turynu trafili również Luca Pellegrini z Romy i Merih Demiral z Sassuolo. Od wtorku w stolicy Piemontu przebywa też Cristian Romero, który występował w Genoi. Argentyński obrońca przechodzi testy medyczne, jednak nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu o transferze. Łącznie z kasy Juventusu ubyło 40 milionów euro.

Podobnie jak w przypadku Interu, klub z Turynu opuścili zawodnicy grający przede wszystkim na wypożyczeniu. W taki sposób Emil Audero pozostał w Sampdorii, Riccardo Orsolini nie wrócił z Bologni, Stefano Sturaro wciąż będzie grał w Genoi. To grono uzupełniają również zawodnicy, którzy do tej pory grali w niższych ligach. Oprócz tego, Martin Caceres wrócił z wypożyczenia do Lazio (obecnie jest bez klubu), Andrea Barzagli zakończył karierę. Największe pieniądze Juventus zainkasował za Leonardo Spinazzolę, włoski obrońca trafił do Romy. Juve w sumie za sprzedaż zawodników otrzymało 98 milionów.

Mistrz Włoch ma środki na kolejne zakupy. Zdecydowana większość mediów na Półwyspie Apenińskim jest zgodna, że do Turynu trafi Matthijs de Ligt. Do ogłoszenia transferu podobno brakuje tylko porozumienia między klubami. Można również trafić na plotki łączące Paula Pogbę z Juve, jednak rywalizacja w środku pola we włoskiej drużynie jest bardzo zacięta. Juventus ma bacznie obserwować sytuację Mauro Icardiego, którego Inter ma sprzedać za 40 milionów.

Po przyjściu Buffona do Juventusu, klub ma być gotowy do sprzedaży Mattii Perina. Drugim z Włochów zainteresowana jest Benfica. Z podobnej przyczyny Turyn może opuścić Sami Khedira, na którego nie ma miejsca w drugiej linii „Starej Damy”. Do klubu po wypożyczeniu do Chelsea wrócił Gonzalo Higuain. Argentyńczyk również ma zostać sprzedany. Nowym pracodawcą „Pipity” ma zostać Roma, a w drugą stronę może powędrować Nicolo Zaniolo. Na liście życzeń FC Barcelony według mediów znajduje się Joao Cancelo, a Borussia Dortmund chce kupić Mario Mandzukicia.

Jak zespoły przetrwają rewolucję?

Antonio Conte jeszcze podczas pracy w Juventusie i Chelsea korzystał z formacji 3–5–2. Prawdopodobnie Inter też będzie korzystał z tej formacji. W klubie z Mediolanu jest część graczy, którzy mogą występować z powodzeniem na bokach obrony jak i na skrzydłach. Biorąc pod uwagę nowych zawodników i gdyby plotki transferowe się spełniły, tak może wyglądać podstawowa jedenastka. Ściągniętych i łączonych z klubem piłkarzy wpisano jako rezerwowych, a Icardi jest oznaczony, ponieważ jest „na wylocie”. W miejsce byłego kapitana Interu może jeszcze przyjść Romelu Lukaku. Mimo to linia ataku prezentuje się okazale.

Piłkarze Juventusu w ubiegłym sezonie korzystali z formacji 4–3–3, więc nie będą mieli problemu związanego ze zmianą systemu. Jednak odbija się to na roszadach personalnych. Według mediów, Juventus jest w stanie sprzedać Cancelo (również zaznaczony), dlatego ta pozycja może zostać wzmocniona. Styl gry też pewnie ulegnie zmianie, co widać po obsadzie drugiej linii. W ostatnim czasie pojawiły się doniesienia, że Maurizio Sarri może przesunąć Ronaldo na pozycję fałszywego napastnika.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski