Andres Iniesta jest pod wielkim wrażeniem owacji, jaką zgotowali mu fani na Cornella-El Prat. Piłkarz Barcelony zaskarbił sobie przychylność kibiców Espanyolu na MŚ w RPA, kiedy uczcił pamięć zmarłego Daniego Jarque.

– Kiedy byłem na murawie, czułem coś. Coś trudnego do opisania, ale to było wspaniałe. Owacja, jaką otrzymałem schodząc z boiska, była dla mnie ogromny przeżyciem. Ta chwila pokazała, że liczy się coś więcej niż rywalizacja między lokalnymi rywalami. To pokazało, że bardziej od tego liczy się człowiek – powiedział wzruszony Iniesta.
Samo spotkanie rozgrywający Barcelony podsumował krótko. – Tutaj zawsze gra nam się ciężko. Potrafiliśmy jednak wykorzystać przestrzeń, jaką pozostawiali nam obrońcy Espanyolu i to wystarczyło – zakończył piłkarz „Dumy Katalonii”.
Dani Jarque był kapitanem Espanyolu, który zmarł tragicznie w 2009 roku podczas zgrupowania swojego klubu we Florencji. Miał 26 lat.











