Zwolennicy teorii, że Barcelona w zbyt dużym stopniu zależna jest od Leo Messiego, mają kolejny argument na poparcie swojej tezy. Wczoraj podopieczni Pepa Guardiola cierpieli męki, ale ostatecznie wygrali ze Sportingiem Gijon.
Po spotkaniu głos zabrał Andres Iniesta, który stwierdził, że Barcelona musi sobie radzić także w czasie absencji argentyńskiego napastnika. Drużyna ze stolicy Katalonii pokonała wczoraj Sporting 3:1, choć do 80. minuty mieliśmy remis. Ostatecznie gole Keity i Xaviego w samej końcówce pozwoliły sięgnąć po upragnione trzy punkty.
– Kiedy tak istotny zawodnik jak Messi musi pauzować, to musimy bardziej się starać. Raz jeszcze zespół zagrał wspaniale – stwierdził pomocnik, który odniósł się także do decyzji arbitra wczorajszego spotkania. Sędzia na początku drugiej połowy wyrzucił z boiska Pique.
– Starcie było trudne, ponieważ mieliśmy jednego zawodnika mniej. Wtedy trzeba było zaatakować. W następnym spotkaniu także musimy sięgnąć po trzy punkty. Strata do Realu jest znacząca, ale trzeba walczyć do końca – przyznał Iniesta.










