10 maja piłkarze Widzewa Łódź, jako pierwsi spośród klubów II ligi, mogli wybiec na trening. Łódzki klub to pierwsza drużyna, która otrzymała pozwolenie na treningi klubowe. W kolejnych dniach pozwolenie na treningi otrzymały kolejne zespoły. II liga powoli budzi się, aby w końcu wrócić do gry. Pierwsze spotkania zaplanowano na drugi oraz trzeci dzień czerwca. Dlatego warto przeanalizować obecną sytuację w tabeli…
… a nawet pokusić się o drobne przewidywania. Jako pierwsi do treningów powrócili gracze Widzewa, następnie Garbarni, Lecha II Poznań, Stali Rzeszów, Bytovii oraz Błękitnych Stargard. Na dzisiaj już wszystkie kluby II ligi otrzymały pozwolenie na treningi grupowe, tak więc szanse na odpowiednie przygotowanie się są raczej wyrównane.
Walka o awans do samego końca
Widzew Łódź po 22 kolejkach II ligi wypracował sobie pięć punktów przewagi nad drugim Górnikiem Łęczna. Do tego łodzianie jako pierwsi otrzymali zgodę na wznowienie treningów drużynowych. Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, a Widzew na wiosnę wyruszy dobrze przygotowany, klub już w lipcu powinien świętować awans do Fortuna 1 Ligi.
Jednym z kluczowych zawodników jest oczywiście niezawodny Marcin Robak, który w obecnie przerwanej kampanii strzelił już 17 bramek. Do tego dorzucił także pięć asyst. Wszyscy zawodnicy Widzewa zaliczyli już łącznie 48 trafień, co daje średnią powyżej dwóch bramek na mecz. Jeśli chodzi o takie właśnie statystyki, to aż 16 goli w tym sezonie łodzianie strzelali w ciągu ostatnich 15 minut gry.
Zdecydowanie ciekawiej zapowiada się rywalizacja o wicemistrzostwo – a tym samym bezpośredni awans. Na ten moment wiceliderem II ligi pozostaje Górnik Łęczna, który dorobił się jak na razie 42 punktów. Podium zamyka GKS Katowice, a na czwartym miejscu uplasowała się rzeszowska Resovia. Obie ekipy zgromadziły w tym sezonie 41 punktów.
Problemem dla klubów może się okazać niezwykle wysoka intensywność, do której polscy zawodnicy nie są przyzwyczajeni. Piłkarzy czekają spotkania nawet co kilka dni. Obrońca GKS-u Katowice, Arkadiusz Jędrych, tak wypowiada się na ten temat w wywiadzie dla klubowej strony: – Uważam, że granie na dużej intensywności to fajna sprawa dla sportowca. Jak wiadomo, mecz to święto, na które czeka się zazwyczaj cały tydzień. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie będzie ten tryb meczowy przyspieszony i prawdopodobnie co trzy dni staniemy do walki o punkty. Ja jak najbardziej jestem pozytywnie do takiej rzeczywistości nastawiony i już nie mogę się doczekać, by w jednym tygodniu powalczyć o 9 punktów.











