Niespodziewanie Piast Gliwice uległ na własnym stadionie Jastrzębianom 2:1. Gdyby gospodarze wygrali to by zajęli fotel wicelidera, a tak pierwsza liga coraz bardziej się oddala.
Pierwszą bramkę zdobyli właśnie goście. Jej autorem został w 24. minucie Michał Chrabąszcz. Gdy Piast Gliwice wyrównał w drugiej połowie za sprawą Pawła Gamli (gol z rzutu karnego) wydawało się, że kolejne bramki dla Gliwiczan są tylko kwestią czasu. Jednak kibice zgromadzenie na ulicy Zwycięstwa przeżyli wielki zawód, bowiem w 78. minucie spotkania wynik spotkania ustalił Bartosz Woźniak.
Jest to wielka niespodzianka, albowiem wydawało się, że nie walczący już o nic GKS nie sprawi większych problemów bardziej renomowanemu rywalowi.










