Napastnik FC Barcelony, Zlatan Ibrahimović, przynajmniej na jakiś czas opuści swoją reprezentację.
Były piłkarz Interu Mediolan nie wyklucza jednak, że w przyszłości ponownie założy koszulkę ze szwedzkim godłem. Głównym powodem jego decyzji z pewnością są nieudane dla „Trzech Koron” eliminacje do przyszłorocznych mistrzostw świata.

– Rezygnuję z gry dla reprezentacji, ponieważ nie jestem do tego wystarczająco zmotywowany. Nie chcę marnować swojej energii. Nie gramy spotkań z silnymi przeciwnikami i nawet nie udało się nam zakwalifikować na mistrzostwa świata. Te czynniki sprawiają, że gra dla reprezentacji staje się dla mnie trudniejsza. Zawsze dawałem z siebie wszystko w barwach Szwecji, ale teraz zaangażowanie się w kadrę będzie poświęceniem na próżno. Martwię się teraz wieloma rzeczami i nie mam czasu na myślenie o drużynie narodowej. Nie wiem, czy zmienię zdanie w przyszłości, zobaczymy za rok – zakończył Ibrahimović.
„Ibracadabra” w kadrze debiutował 31 stycznia 2001 przeciwko Wyspom Owczym. Dotychczas Szwed w barwach reprezentacji rozegrał 60 spotkań, zdobywając 22 bramki.
Komentarz Roberta Błaszczaka, korespondenta iGola w Szwecji:
Decyzja Ibrahimovicia jest niezwykle kontrowersyjna. Wielu będzie bowiem argumentować, że takie zachowanie to tylko przykład stosunku „nowych Szwedów” do ich przybranej ojczyzny. Wielu imigrantów i ich dzieci z Bałkanów oraz Bliskiego Wschodu nie identyfikuje się z tradycyjną społecznością Szwecji. Grają tylko, kiedy się opłaca. Czysto patriotyczne założenie narodowego trykotu raczej nie wchodzi w rachubę. Pod wpływem tej decyzji wielu fanów Zlatana może się od niego odwrócić, bowiem zdaje się on tracić kontakt ze społecznością, która dała mu szansę zaistnieć w świecie futbolu.











