Przed nami 26. kolejka I ligi polskiej. Kilka meczów zapowiada się bardzo emocjonująco i zapewne wielu kibiców długi majowy weekend spędzi na stadionach, oglądając mecze zaplecza Ekstraklasy.
Lider jedzie do Radzionkowa
Meczem, który rozpocznie zmagania pierwszoligowców w 26. kolejce, będzie pojedynek lidera – ŁKS-u Łódź z Ruchem Radzionków, który obecnie zajmuje 6. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 36 punktów. Podopieczni Andrzeja Pyrdoła w tym sezonie rozegrali na wyjeździe dwanaście spotkań, z czego sześć wygrali, pięć remisowali i tylko raz schodzili z boiska jako pokonani. Ta jedyna porażka zdarzyła się jednak bardzo dawno temu, było to bowiem 20 sierpnia 2010 roku, a więc łodzianie zostają niepokonani na terenie rywala już od siedmiu miesięcy. Mecz zapowiada się naprawdę bardzo interesująco, bo Ruch w pojedynkach u siebie ma taki sam bilans jak ŁKS na wyjeździe, a więc sześć zwycięstw, pięć remisów i jedna porażkę. Beniaminek ligi zajmuje jednak szóstą pozycję, ponieważ kiedy gra w roli gości, mecze, delikatnie mówiąc, nie najlepiej mu wychodzą. W poprzedniej rundzie pomiędzy obiema drużynami padło sporo bramek i mecz zakończył się wynikiem 4:2 dla ŁKS-u. Teraz wynik jest sprawą otwartą i miejmy nadzieję, że piłkarze zgotują kibicom na stadionie w Radzionkowie ładne widowisko. Początek meczu 29 kwietnia o godzinie 17:00.
Podbeskidzie gości Pogoń

Drugie w tabeli Podbeskidzie Bielsko-Biała podejmować będzie na własnym terenie broniącą się przed spadkiem Pogoń Szczecin. Po przegranej w półfinale Pucharu Polski z Lechem Poznań i odpadnięciu z tych rozgrywek piłkarze Roberta Kasperczyka myślą tylko o awansie do Ekstraklasy. W ostatnich trzech kolejkach zawodnicy z Bielska-Białej wszystkie spotkania remisowali. W ostatniej rozgrywce Krzysztof Zaremba dosłownie wyrwał dwa punkty Flocie Świnoujście, która do 90. minuty prowadziła 1:0. Mecz zakończył się jednak rezultatem 1:1. Teraz pora na Pogoń Szczecin, która zajmuje ostatnie miejsce przed strefą spadkową. Atmosfera w drużynie nie jest zadowalająca. W ostatnim spotkaniu z Bogdanką Łęczna piłkarze z województwa zachodniopomorskiego zremisowali 3:3 po golu strzelonym przez Adama Frączaka z rzutu karnego w doliczonym czasie gry. Jednak ostatni pojedynek na wyjeździe podopieczni Artura Płatka wygrali przy około osiemnastotysięcznej widowni w Poznaniu z Wartą 2:1. Być może to zwycięstwo zmobilizuje „Portowców” do wywalczenia w Bielsku-Białej punktów.
Walka o utrzymanie











