25. kolejka nie przyniosła specjalnych zmian w tabeli. Czołowe zespoły utrzymały swoje pozycje. Zatem wszystko wskazuje, że zarówno na górze, jak i na dole do końca będzie ciekawie.
Piast Gliwice – Sandecja Nowy Sącz 1:1
Dla gospodarzy był to już siódmy mecz z rzędu bez zwycięstwa. Tym razem na drodze Piasta stanęli górale z Nowego Sącza. Sandecja od początku spotkania zagrała bardzo odważnie, czego efektem była zdobyta w 23. minucie bramka. Ewidentny błąd obrony gliwiczan wykorzystał Lukas Janic. Piast wyrównał błyskawicznie, bo już sześć minut później na listę strzelców wpisał się Maycon. Gliwiczanie przeważali, stwarzali sobie sytuacje i mimo dominacji na boisku, wynik do końca spotkania nie uległ już zmianie. Piast po raz kolejny traci punkty, czołówka tabeli odjeżdża, podobnie zresztą jak awans.
ŁKS Łódź – GKP Gorzów Wlkp. 3:0 (walkower)

Tym razem gracze ŁKS-u zainkasowali trzy punkty, nie wychodząc nawet na boisko. Będący w dramatycznej sytuacji finansowo-organizacyjnej klub z Gorzowa oddał spotkanie walkowerem. Jeśli podobne zdarzenie powtórzy się jeszcze dwa razy z rzędu, GKP grozi usunięcie z rozgrywek.
Dolcan Ząbki – Warta Poznań 1:2
Zdecydowanym faworytem tego spotkania była będąca na fali Warta. Jednak to Dolcan przeważał przez pierwsze 30 minut, rażąc nieskutecznością. Gospodarze obudzili się w trzecim kwadransie gry, gola zdobył Wichtowski. Druga połowa to wymiana ciosów, zakończona szczęśliwym zwycięstwem gości. Gola na wagę trzech punktów zdobył wprowadzony z ławki Zbigniew Zakrzewski. Po dwóch porażkach Warta znów zwycięska.
Flota Świnoujście – Podbeskidzie Bielsko Biała 1:1
Hit kolejki zakończył się remisem. O ile pierwszą część spotkania można uznać za wyrównaną, o tyle druga toczyła się pod dyktando gości, którzy od 47. minuty przegrywali po rzucie karnym, który na bramkę zamienił Nwaogu. Kolejny raz „Górale” z Bielska pokazali, że gra się do końca. Gola na wagę jednego punktu zdobył w 91. minucie Krzysztof Zaremba. W czubie tabeli bez zmian.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Górnik Polkowice 2:0
Cenne punkty zdobyła na własnym boisku drużyna z Niecieczy. Gospodarze od początku meczu byli zespołem lepszym i to pod każdym względem. Grali ofensywnie i odważnie, kwestią czasu było to, kiedy zdobędą bramki. Wygrali pewnie, choć nie bez trudu. Pierwszą bramkę w 65. minucie zdobył Trafarski. Kropkę nad i postawił w 89. minucie Andrzej Rybski
KSZO Ostrowiec Św. – MKS Kluczbork 2:2
Gospodarze zaledwie zremisowali, choć zwycięstwo było bardzo blisko. Wynik przed końcem połowy otworzył aktywny Gevorgyan. Goście wyrównali w 63. minucie za sprawą Kazimierowicza, który wykorzystał niezdecydowanie defensywy gospodarzy. Chwilę później powinno być 2:1, ale rzutu karnego nie wykorzystał Wolański. Gospodarze w końcu objęli prowadzenie. Składną akcję skutecznie wykończył Pavlović. W 84. minucie rzut karny dla gości wykorzystał Tomasz Copik i mecz zakończył się podziałem punktów.











