23. kolejka I ligi zapowiada się szalenie atrakcyjnie. Oczy kibiców będą zwrócone na Łódź, gdzie drugi w tabeli ŁKS podejmie lidera z Bielska-Białej. To spotkanie może rozstrzygnąć losy awansu do Ekstraklasy. Jednak oprócz głównego dania zaplecze Ekstraklasy zaserwuje nam w weekend dwa znakomite desery w postaci pojedynków Floty Świnoujście z Wartą Poznań i Pogoni Szczecin z Piastem Gliwice.
Wicelider podejmie lidera

Absolutnym hitem 23. kolejki I ligi będzie pojedynek pomiędzy ŁKS-em Łódź i Podbeskidziem Bielsko-Biała. W pierwszym spotkaniu padł remis, który bardziej zadowalał łodzian. Bielszczanie byli wówczas w wyśmienitej dyspozycji i dopiero gol wyrównujący strzelony w ostatniej minucie spotkania przez Marcina Mięciela pozwolił podopiecznym trenera Pyrdoła wywieźć jeden punkt z gorącego terenu. Obecna forma obu drużyn pozostawia wiele do życzenia, lecz stawka tego spotkania z całą pewnością wyzwoli u piłkarzy dodatkowe pokłady determinacji. Zwycięzca będzie mógł już powoli szykować się do Ekstraklasy, natomiast przegrany będzie musiał oglądać się za siebie na goniący Piast Gliwice.

Sytuacja kadrowa w obu drużynach jest bardzo dobra. Bielszczanie mogą czuć w nogach zmęczenie po wtorkowym meczu z Lechem Poznań, lecz warto przypomnieć, że trener Kasperczyk nie wystawił w spotkaniu pucharowym Roberta Demjana, Macieja Rogalskiego czy Michała Osińskiego. Na drobne urazy po starciu z mistrzem Polski narzekali Sylwester Patejuk i Bartłomiej Konieczny, lecz obaj powinni być do dyspozycji trenera na sobotni mecz. Dobre wieści docierają też z obozu ŁKS-u. Co prawda, w spotkaniu z Podbeskidziem wciąż nie będzie mógł wystąpić Marcin Smoliński, lecz Marcin Mięciel i Jakub Kosecki będą mogli wybiec na boisko od pierwszej minuty. – Ćwiczyłem normalnie przez ponad godzinę. Dziś wieczorem mam jeszcze badanie USG, więc trenerzy na wszelki wypadek zabronili mi dziś grać, ale czuję się świetnie i już jutro trenuję na całego. Mam nadzieję, że badanie to tylko formalność – powiedział Kosecki.












