Sobota 4. kolejki Bundesligi była pod znakiem dwóch hitów. Najpierw na boisko wyszła 3. i 4. ekipa zeszłego sezonu – Hoffenheim i Borussia, a pod wieczór 1. i 2. drużyna – Bayern i Schalke. Dla „Wieśniaków” pojedynek z BVB był szczególny ze względu na mały jubileusz trenera. Remis sprawił, że tylko połowicznie będzie mógł świętować.
Losy czołówki poprzedniego sezonu nie są do końca podobne w obecnych rozgrywkach. Na czele tabeli jest Bayern, za nim Borussia Dortmund, ale reszta nie gra zgodnie z oczekiwaniami. Schalke ma problemy i cały czas czeka na pierwsze ligowe punkty. Hoffenheim ma problem ze stabilizacją formy i na razie oscyluje na wysokości środka tabeli. A co zmieniły dzisiejsze hity? Niewiele.
Warto jeszcze zaznaczyć, że podczas meczów 4. kolejki Bundesligi trwała akcja #UnitedByFootball. Ma to związek z ubieganiem się Niemiec o organizację mistrzostw Europy w 2024 roku. Zamiast loga Bundesliga na ramionach piłkarzy w ten weekend pojawiło się logo tej akcji. Na strojach sędziów również pojawił się hashtag wspierający to wydarzenie.
Jubileusz Nagelsmanna
Dzisiejszy mecz dla Juliana Nagelsmanna był wyjątkowy. Nie tylko ze względu na pojedynek z Borussią Dortmund. Otóż był to jego 100. mecz w roli trenera Hoffenheim we wszystkich oficjalnych rozgrywkach. Jednocześnie zrównał się z innymi trenerami pod względem prowadzenia „Wieśniaków” w Bundeslidze.
Koledzy uratowali fatalnego Diallo
Początek pierwszego hitu niemieckiej ligi przebiegał pod dyktando Borussii Dortmund. Goście atakowali skrzydłami lub kombinacjami szybkich podań w środku pola z wejściem w pole karne. Aktywny był Shinji Kagawa czy też Christian Pulisić. Problem w tym, że zamknięcie rywala w okolicach 30. metra przez pierwszy kwadrans… nic nie dało. BVB nie oddała ani jednego strzału w kierunku Olivera Baumanna – 45 minut bez uderzenia na bramkę.










