Wiele działo się w minionym tygodniu w rozgrywkach hiszpańskiej La Liga. Wyraźnego tempa nabrała nie tylko walka o tytuł mistrzowski, lecz także o miano króla strzelców rozgrywek. Ponadto media już w tej chwili rozpoczęły spekulacje na temat nowych nabytków Realu Madryt. Ciekawe, czy będziemy świadkami kolejnej już w ostatnich latach rewolucji kadrowej w Madrycie.
Higuain odpowiada Messiemu

Bohaterem FC Barcelona w zeszłym tygodniu został bez wątpienia napastnik reprezentacji Argentyny, Leo Messi. Najlepszy piłkarz świata 2009 roku zdobył dla swojego zespołu wszystkie trzy bramki w wygranym 3:0 spotkaniu z Valencią. Wspaniała postawa ulubieńca kibiców z Camp Nou w tym sezonie nie raz już pozwalała „Dumie Katalonii” na zdobycie jakże cennych, w kontekście walki o mistrzostwo, punktów. W tej sytuacji przewaga nad drugim w klasyfikacji najlepszych snajperów, Gonzalo Higuainem, wciąż wynosi trzy bramki.
Niespodziewanie to właśnie „El Pipita”, a nie Cristiano Ronaldo znajduje się na drugiej pozycji w klasyfikacji najskuteczniejszych snajperów La Liga. Choć obu zawodników dzieli różnica czterech bramek, to w przypadku straty Ronaldo do Messiego sytuacja wygląda już nieco gorzej.
Z 22. bramkami na koncie pozycję lidera od dłuższego już czasu okupuje właśnie zawodnik Barcelony. Tuż za jego plecami, ze stratą trzech trafień, jest Gonzalo Higuain. Na trzecim miejscu mamy Davida Villę, natomiast dopiero na czwartym znajduje się Cristiano Ronaldo.
Kolejne gwiazdy na celowniku Realu Madryt

Po tym, jak Real Madryt pożegnał się z rozgrywkami Ligi Mistrzów, media już rozpoczęły spekulacje na temat kolejnej rewolucji kadrowej, która ma mieć miejsce po zakończeniu obecnego sezonu. Porażka z Lyonem już na etapie 1/8 finału to bez wątpienia ogromny cios dla zespołu Manuela Pellegriniego, jednak jeszcze większy dla Florentino Pereza. Prezes najbardziej utytułowanego klubu ze stolicy Hiszpanii przeznaczył zeszłego lata ponad 200 milionów euro, aby sprowadzić na Santiago Bernabeu graczy, którzy dadzą „Królewskim” dziesiąty w historii Puchar Ligi Mistrzów.
Plan A z Cristiano Ronaldo, Kaką oraz Benzemą nie wypalił. Z całej tej trójki jedynie Portugalczyk spełnia na razie pokładane w nim nadzieje i on z pewnością pozostanie kluczowym elementem układanki nowego projektu na sezon 2010/2011. Podobnie wygląda sytuacja Kaki, na którego zarówno działacze, jak i kibice wciąż liczą i mają nadzieję, że odzyska dawną formę. Natomiast inaczej wygląda sprawa Benzemy, którego miejsce w zespole nie jest już tak oczywiste jak przed sezonem.











