Trener Anży Machaczkała, Guus Hiddink, wyraził swoje zadowolenie z pokonania Liverpoolu w ostatnim spotkaniu fazy grupowej Ligi Europy. Holender dodaje również, że jego klub podchodzi do tych rozgrywek z należytym szacunkiem.
Hiddink w lutym tego roku podpisał 18-miesięczny kontrakt z rosyjskim zespołem. Wcześniej był trenerem reprezentacji Turcji, z którą nie udało mu się awansować na mistrzostwa Europy rozgrywane w Polsce i na Ukrainie.

– Jestem bardzo szczęśliwy z wygranej 1:0 z Liverpoolem. Jesteśmy na szczycie bardzo trudnej grupy. Podchodzimy do Ligi Europy bardzo poważnie i jest to dobre doświadczenie dla Anży. W lidze rosyjskiej sprawy również układają się dobrze. W tym momencie jesteśmy drudzy, ale nie jest to szczyt naszych oczekiwań – powiedział.
66-latek opuścił ostatni pojedynek swojej drużyny, ponieważ musiał poddać się zabiegowi usunięcia nadmiaru płynu z kolana. Hiddink zaprzecza jednak, że nadszedł już czas, aby zakończyć trenerską karierę i przejść na emeryturę.
– Kiedy byłem młodszy, nigdy nie przypuszczałem, że w tym wieku będę jeszcze trenował. Ale ciągle mam mnóstwo energii. Teraz gramy mecze co trzy, cztery dni, ale nie zmusza mnie to do wycierania potu z czoła, ponieważ nadal jestem zdolny do wykonywania wszystkich rzeczy.











