Rozgrywki w fazie grupowej niektórych zestawień są już za nami. Najważniejszym wydarzeniem z pryzmatu polskich zawodników z pewnością był awans Herthy Berlin, która w decydującym meczu pokonała Sporting Lizbona 1:0. W Bazylei zaś gospodarze przegrali z Fulham Londyn i tym samym to Anglików zobaczymy w fazie pucharowej.
Środowe zmagania Ligi Europejskiej o godzinie 19:00 rozpoczęły grupy od D do F.
Grupa D to zestawienie, w którym w barwach Herthy Berlin grają dwaj Polacy – Artur Wichniarek oraz Łukasz Piszczek. Zespół naszych rodaków, by awansować, potrzebował co najmniej remisu w meczu ze Sportingiem, biorąc pod uwagę, iż Heerenveen mogą poradzić sobie ze swoim rywalem. Berlińczycy tak też uczynili i pokazali, że w Lidze Europejskiej czują się dobrze. Pokonali oni 1:0 gości z Portugalii i zajęli drugą lokatę w grupie. Jak się okazało, efektowne zwycięstwo 5:0 SC Heerenveen nad litewskim FK Ventspils kompletnie nic Holendrom nie dało i muszą się oni pożegnać z Europą w tym sezonie.
W grupie F Panathinaikos pewnie pokonał Dinamo Bukareszt 3:0, zapewniając sobie drugą lokatę. Pewni udziału w kolejnej fazie turnieju byli natomiast piłkarze Galatasaray Stambuł. Turcy do Austrii na mecz ze Sturmem Graz pojechali bez zbędnej presji. Wynik również świadczy o tym, iż zawodnicy ze Stambułu nie przyłożyli się do starcia, przegrali bowiem 1:0.
Kolejna grupa to emocje gwarantowane. O awans do 1/16 finału zaciekle bowiem walczyły ekipy FC Basel, która podejmowała zajmującą trzecie miejsce, ale tylko z jednym punktem straty, drużynę Fulham Londyn. Wszyscy w Szwajcarii z pewnością liczyli na co najmniej remis, który dałby przepustkę do fazy pucharowej gospodarzom. To jednak Anglicy ostatecznie triumfowali, notując rezultat 3:2. W drugim zaś meczu pewna awansu AS Roma gościła w Sofii, gdzie pewnie pokonała outsidera tej grupy 3:0.
O godzinie 21:05 natomiast byliśmy świadkami meczów grup od J do L.
Grupa J to konfrontacje Partizana Belgrad z Szachtarem Donieck oraz Club Brugge z Toulouse. W Serbii doszło do starcia o przysłowiową pietruszkę. Goście awansu byli pewni, gospodarze zaś do tej pory bez punktu. Te zgromadzili dopiero w tym spotkaniu. Ograli oni bowiem zespół Mariusza Lewandowskiego 1:0. W drugim zaś starciu Belgom do zapewnienia sobie udziału w 1/16 potrzebny był remis. Drużyna z Brugii zdobyła jednak bramkę na wagę trzech punktów i zwyciężyła 1:0. Piłkarze Toulouse muszą się pożegnać z europejskimi pucharami.
W grupie L wszystko było jasne. Awans wcześniej zapewniły sobie bowiem ekipy Werderu Brema (13 punktów) i Athleticu Bilbao (10 punktów). Mecz między nimi miał zdecydować tylko o pozycji lidera. Zawodnicy z Niemiec już w premierowej odsłonie ustalili wynik, strzelając trzy bramki, nie tracąc żadnej. W Maderze natomiast byliśmy świadkami meczu praktycznie o nic. Ani Nacional, ani Austria Wiedeń nie mogły już awansować, toteż starcie między nimi nie przyciągnęło widzów na stadion. Mogli jednak żałować, bowiem miejscowi bez problemów rozprawili się z piłkarzami ze stolicy Austrii i wygrali aż 5:1.










