Hannover 96 zremisował z Anży Machaczkała 1:1. Ten wynik nie dał awansu podopiecznym Mirko Slomki. W 83. minucie na boisku pojawił się Artur Sobiech. Warto wspomnieć, że drugą połowę piłkarze rozgrywali przy obficie padającym śniegu.
Pierwszą okazję stworzyli sobie gospodarze. W 4. minucie próbował strzelać Abdellaoue, ale jego strzał zablokowany został przez obrońców z Machaczkały. Hannover starał się zagrozić bramce gości, jednak jego próby były w większości niecelne. Anży odpowiedziało w 19. minucie, kiedy to przed szansą stanął Eto’o, który wykorzystał błąd Sakaiego, jednak strzał Kameruńczyka minął lewy słupek bramki strzeżonej przez Zielera.
Po pierwszej połowie na AWD Arena gospodarze remisowali bezbramkowo. Do awansu potrzebowali dwóch bramek.
Pierwsze minuty drugiej połowy to przewaga zespołu z Dagestanu. Po akcji Boussoufy przed szansą stanął Eto’o, ale jego strzał obronił Zieler. W 70. minucie zespół gospodarzy objął prowadzenie. Po zagraniu Husztiego piękny strzał w wykonaniu Pinto dał prowadzenie i przywrócił nadzieje dla kibiców.
Podopieczni Mirko Slomki poszli za ciosem, przed szansą stanął Huszti, ale jego uderzenie głową dobrze sparował Gabułow. W 83. minucie mieliśmy polski akcent, na boisku pojawił się bowiem Artur Sobiech. W 87. minucie doszło do kontrowersji, w polu karnym padł Diouf, jednak sędzia nie podyktował karnego. Jak się okazało, Senegalczyk był faulowany.
W związku z odśnieżaniem murawy sędzia doliczył osiem minut. W doliczonym czasie gospodarze próbowali, ale nie byli w stanie pokonać po raz drugi bramkarza Anży. W ósmej minucie doliczonego czasu Lacina Traore technicznym strzałem pokonał Zielera, czym przypieczętował awans Anży Machaczkała do 1/8 finału Ligi Europy.
Hannover zremisował 1:1 z Anży Machaczkała i odpadł z Ligi Europy. Klub z Dagestanu odnosi największy sukces w historii. Czy będzie to czarny koń tych rozgrywek?










