Pep Guardiola zaapelował do kibiców FC Barcelona, aby zostawili Pepe w spokoju, jeśli ten zagra dziś wieczorem w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału Copa del Rey. W pierwszym spotkaniu gigantów Barcelona wygrała na Estadio Santiago Bernabeu 2:1, ale najgłośniej było o zachowaniu portugalskiego stopera.
Szkoleniowiec „Dumy Katalonii” poprosił fanów zespołu, aby nie dali się wciągnąć w gierki i zachowali spokój, jeśli Pepe pojawi się na boisku. Kibice jednak już szykują „powitanie” dla zawodnika, który tydzień temu nadepnął na rękę Leo Messiego.
– Proponuję, abyśmy wszyscy zostawili Pepe w spokoju. Jeśli jego trener zdecyduje się na niego postawić, to pozwólmy mu grać. Tak będzie najlepiej dla wszystkich – powiedział 41-letni trener na konferencji prasowej.
– Mam nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja, gdy na Camp Nou przyjechał Luis Figo. Wiem, że fani żałują tamtego incydentu i tym razem będą potrafili powstrzymać swoje emocje i zachować się z klasą. Jeśli jednak to się powtórzy, to będzie to oznaczać, że jako klub niczego się nie nauczyliśmy. Że nie wyciągamy wniosków i nie jesteśmy tak wielcy, jakbyśmy chcieli. To zaboli mnie bardziej niż ewentualne odpadnięcie z rozgrywek.
Pepe, w ramach kary za swoje zachowanie, nie pojawił się na boisku w niedzielnym spotkaniu Realu z Athletikiem Bilbao. W poniedziałek wieczorem Sandro Rosell, prezydent katalońskiego zespołu, zadzwonił do RFEF (hiszpańskiego związku piłkarskiego), aby przekonać włodarzy do wzięcia przykładu z angielskiego FA i ukarać Pepe, tak jak w Anglii zajęto się Mario Balotellim. Włoski snajper w pojedynku z Tottenhamem kopnął w głowę leżącego na murawie Scotta Parkera i został za to surowo ukarany.
Guardiola wypowiedział się także na temat samego spotkania i szans swojej ekipy w starciu z zespołem ze stolicy.
– Nie chcę, aby ktokolwiek myślał, że sprawa awansu jest już przesądzona. Real to świetny zespół i jest w stanie odrobić jednobramkową stratę. Mecz będzie bardzo zacięty, obydwie ekipy będą walczyć do ostatniej minuty. Jeśli wyjdziemy na boisko, chcąc tylko utrzymać przewagę z pierwszego spotkania, to polegniemy – zakończył.










