Przed pierwszym meczem w Lidze Mistrzów Barcelona niespodziewanie zremisowała w lidze z Realem Sociedad. Pep Guardiola mówi, że to już historia i teraz należy skupić się na Lidze Mistrzów. Szkoleniowiec dodał jednak, że jego zespół wcale nie jest faworytem turnieju.
Pierwszym rywalem „Blaugrany” w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów będzie AC Milan. Po imponującej grze w poprzednim sezonie w europejskich pucharach, „Barca” także w tym roku jest faworytem tych rozgrywek. W zeszłej edycji podopieczni Guardioli po drodze do finału rozprawili się z takimi firmami jak Arsenal Londyn, Szachtar Donieck czy Real Madryt. Na Wembley wyższość Messiego i spółki musiał natomiast uznać Manchester United, który przegrał 1:3.
– Gdy wygraliśmy Champions League w Rzymie, powiedziałem to samo, co powiem dziś: nie jesteśmy faworytami, ponieważ nikt nie wygrał tego pucharu dwa razy z rzędu od ponad dwudziestu lat – powiedział Guardiola. – Dokonał tego AC Milan i nikomu nie udało się powtórzyć tego wyczynu przez ostatni czas, a to pokazuje poziom trudności tych rozgrywek. W ciągu ostatnich trzech lat dwa razy wygraliśmy i raz dotarliśmy do półfinału. Spisaliśmy się bardzo dobrze i teraz również chcemy się dobrze zaprezentować i dojść tak daleko, jak to będzie możliwe.
Szkoleniowiec wypowiedział się także na temat ostatniego ligowego remisu z Realem Sociedad 2:2. – Musimy szybko zapomnieć o poprzednich meczach, nieważne czy były one wygrane, czy przegrane. Jeśli chodzi o sobotę, to mam bardzo mało zastrzeżeń do swoich piłkarzy. Zawodnicy są dorośli i wiedzą, że zbliża się Milan – świetny zespół ze wspaniałą historią. Zawsze liczymy się z remisem bądź porażką i właśnie dlatego wygraliśmy tak wiele tytułów w ciągu ostatnich trzech lat – zakończył Guardiola.










