Josep Guardiola powiedział na konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem z Granadą, że doścignięcie Realu Madryt w ligowej tabeli nie jest możliwe.
Trener Barcelony już wcześniej wygłaszał podobne opinie. Teraz są one jeszcze bardziej zastanawiające, bo różnica po ostatniej kolejce ligowej pomiędzy dwoma klubami zmalała o dwa punkty. Wszystko przez remis „Królewskich” z Malagą.

– Trudno jest wyobrazić ich sobie, przegrywających kolejne mecze. Nadal nie uważam, że możemy wygrać tę ligę. Matematycznie jest to możliwe, ale myślę, że nam się to nie uda. Jeśli brałbym udział w konferencjach prasowych co miesiąc, może zmieniałbym zdanie. Ale nie teraz. Powiedziałem to, co mówiłem trzy dni temu. To jest niemożliwe. Nic się nie zmieniło – wyznał kataloński trener.
Następnie Guardiola przeszedł już do samego zespołu z Katalonii. Hiszpan apelował do swoich zawodników, aby ci dawali z siebie wszystko przez pełne 90 minut. W ostatnim starciu na Ramon Sanchez Pizjuan „Blaugrana” w pół godziny wbiła rywalowi dwie bramki, po czym nieco spuściła z tonu.
– Realia są takie, że musimy jutro zaprezentować się z dobrej strony [konferencja odbyła się w poniedziałek – przyp. red.]. Musimy zagrać tak, jak przez pierwsze pół godziny z Sevillą.











