Marzeniem i nadrzędnym celem reprezentacji Grecji na mistrzostwach świata w Brazylii jest powtórzenie wyniku z finałów Euro 2012 i awans do kolejnej rundy.
Wywalczenie mistrzostwa Europy w 2004 roku na portugalskich boiskach jest alegorią świetnego okresu w historii greckiego futbolu. Krytykowani za defensywny styl gry i mało strzelonych goli po raz kolejny obronili się wynikami i awansem na mundial w Brazylii.
Charakterystyka Hellady:

W bramce wysoką pozycję ma golkiper Granady Orestis Karnezis. Za sobą ma udane występy w eliminacjach mistrzostw i nie powinien mieć konkurencji w osobie Alexandrosa Tzorvasa, który po nieudanych wojażach we Włoszech – wrócił do Apollonu Smyrnis. Obrona to najmłodsza formacja w drużynie. Nadzieją kibiców z Hellady na mało straconych bramek jest defensor Borussii Dortmund – Sokratis Papastathopoulos, który pod nieobecność Matsa Hummelsa zbierał bardzo dobre noty za swoje występy. 37-letni Georgios Karagounis nadal ma swoje miejsce w zespole i w Brazylii się to nie zmieni. Podobnie w przypadku piłkarza PAOK-u Saloniki Kostasa Katsouranisa, pozostającego w wysokiej formie. Objawieniem mundialu może być Giannis Fetfatzidis z włoskiej Genoi. Radzi sobie lepiej od niedawnego cudownego dziecka greckiego futbolu, Sotirisa Ninisa. Pomocnik wrócił do Super Lig, do PAOK Saloniki. Czołowe postacie to oczywiście Georgios Samaras z Celticu Glasgow i Dimitris Salpindigis z PAOK. Selekcjoner Fernando Santos preferuje ustawienie 1-4-2-3-1.
Trener:
Era Otto Rehhagela była pełna sukcesów: awans na mistrzostwa świata i mistrzostwo Europy w 2004 roku. Niestety dobiegła końca i trzeba było znaleźć godnego następcę. Portugalczyk Fernando Santos budził kontrowersje – bronił się dubletem w FC Porto, pracował również w Benfice Lizbona i Sportingu. Jednak prowadził te zespoły krótko i dawno temu. W greckiej ekstraklasie pracował z AEK Ateny, czy PAOK Saloniki. Z tym drugim klubem odnosił sukcesy, bowiem dzięki wykonywanej tam pracy zbudował sobie pozycję kandydata na selekcjonera. – W stylu pracy jest podobny do słynnego Niemca (Rehhagela – przyp. red.). Duży nacisk kładzie na defensywę, namawia zawodników do cierpliwego wyczekiwania na okazję do kontry. Dyscyplina i zero finezji – mówił Mirosław Sznaucner, przez lata piłkarz greckich klubów.
Gwiazda zespołu:












