Esteban Granero potrzebuje pretekstu do pozostania w Realu Madryt. Jest nim rzekomo rozmowa z Jose Mourinho, który przekonał Hiszpana, aby ten nie odchodził ze stolicy.
Były zawodnik Getafe miał dzisiaj odbyć rozmowę z portugalskim trenerem, w trakcie której „The Special One” zapewnił go, że ma wobec niego poważne plany i Granero ma szansę stać się ważnym piłkarzem zespołu.
Rzeczywistość jest jednak brutalna. Popularny „Pirat” rozegrał w tym sezonie zaledwie 12 minut w spotkaniach ligowych. Do tego dochodzi 110 minut w Pucharze Króla i 102 minuty w Lidze Mistrzów. Nic nie wskazuje na to, że sytuacja hiszpańskiego pomocnika miałaby się drastycznie zmienić.
Granero nie może narzekać jednak na brak ofert. Na Wyspach Brytyjskich w zasadzie szaleją na jego punkcie. Oferty za zawodnika wpływały również z Włoch, Grecji czy Niemiec. Swego czasu bardzo wiele mówiło się na temat transferu do Malagi, a ostatnio na scenie pojawił się również Betis Sewilla.
Rywalizacja w środku pomocy Realu Madryt wydaje się ogromna. Jednakże kontuzja Samiego Khediry każe zastanowić się Jose Mourinho, zanim zdecyduje się on oddać Granero. Swojej dawnej formy ciągle nie odzyskał Nuri Sahin, dlatego coraz bardziej prawdopodobne wydaje się to, że Esteban pozostanie w Madrycie przynajmniej do lata. Za pół roku również nie powinien narzekać na brak ofert.










