Pierwsza liga jest już niemal na finiszu. Przed nami tylko trzy kolejki, a wciąż nie wiadomo, kto awansuje do ekstraklasy. Wróżenie z fusów, wizyta u cyganki czy inne czarodziejskie zabiegi nie pomogą nam znaleźć odpowiedzi na najważniejsze pytanie związane z zapleczem ekstraklasy: Czy 32. kolejka coś wyjaśni?
Tym razem wyjątkowo pobawimy się w jasnowidzów. Zadanie nie jest trudne, bo nawet jeśli Piast oddali się o sześć punktów od Termaliki i Pogoni, to wciąż nie będzie miał awansu w kieszeni, choć będzie to jedynie formalnością. Nie ma jednak wątpliwości, że najbliższa kolejka jest kluczowa. Dlaczego? Są to rozgrywki dwóch hitów, z czego przynajmniej jeden może wyeliminować jedną z drużyn z walki o awans.
Zawisza Bydgoszcz – Pogoń Szczecin

Czwarty w tabeli Zawisza z 53-punktowym dorobkiem zmierzy się na swoim stadionie z drugą Pogonią Szczecin. Ten mecz będzie niezwykle ważny dla układu tabeli – zwycięstwo gospodarzy pozwoli im wskoczyć na podium, triumf gości wyeliminuje z walki o awans Zawiszę i przybliży szczecinian do upragnionego celu. W pierwszej rundzie górą byli „Portowcy”, którzy zwyciężyli 1:0 po golu Roberta Kolendowicza. Ostatnie mecze obu drużyn potwierdzają jedynie tezę, że wszystko jest możliwe. Pogoń potrafiła wygrać z Bogdanką Łęczna i przegrać z Kolejarzem Stróże, Zawisza zniszczył Arkę Gdynia, ale stracił punkty z Polkowicami i Polonią Bytom… Jeśli spojrzymy na wyniki Termaliki i wcześniejsze dokonania Piasta, to nasuwa się pytanie, czy tu w ogóle chce ktoś awansować? Znów się bawimy we wróżkę – chce, tylko nikt nie powiedział, że będzie łatwo. I na pewno łatwo nie będzie w meczu Zawiszy z Pogonią – walka, walka i jeszcze raz walka, to możemy zagwarantować. Czołowy piłkarz drużyny z Bydgoszczy, Adrian Błąd, gwarantuje z kolei, że jego zespół będzie jeszcze bardziej zmotywowany niż do tej pory: – Teraz będą ciekawe mecze. Mamy trudny terminarz, podobnie jak inne zespoły w czubie tabeli. Jak jest taka sytuacja, liga będzie ciekawsza. Każdy pojedynek będzie dla widza atrakcyjniejszy i my też będziemy się na takie spotkania bardziej motywować, żeby wyciągać z nich trzy punkty.
Bogdanka Łęczna – Piast Gliwice
Piast Gliwice jest o krok od ekstraklasy, a jego wykonanie postara się maksymalnie utrudnić Bogdanka Łęczna. Zespół z Lubelszczyzny już nieraz pokazał, że potrafi zastopować nawet najlepszych. Choć ostatnio Bogdanka jest w dołku (porażka 0:2 z Wartą, 0:1 z Pogonią i remis 1:1 z Polonią Bytom), to piłkarze tego klubu wierzą, że są w stanie zakończyć piękny sen gliwiczan, szczególnie że posiadają atut własnego boiska. Piast jest w gazie, pokonał Kolejarza Stróże, Dolcana Ząbki i Flotę Świnoujście i ewentualne zwycięstwo niemal zapewni im awans. Istnieje więc możliwość, że zespół gości naładowany pozytywnymi emocjami po raz kolejny udowodni, że zasługuje na ekstraklasę.











