Gdybyśmy przed sezonem spojrzeli na drużyny z II ligi, które będą wymieniane w roli faworyta do awansu, stawiamy dolary przeciw orzechom, że nikomu nawet nie przeszłoby przez głowę postawienie na „Zielono-czarnych”. Jednym tchem wybralibyśmy co najmniej dziesięć drużyn, które na papierze mają większy potencjał. Rzeczywistość jednak zaśmiała nam się w twarz. Górnik Polkowice robi bowiem wynik ponad stan, a jego zwycięstwo nad Garbarnią Kraków jest ósmym z rzędu w lidze.
Oznacza to, że po dwunastu spotkaniach polkowiczanie mają na swoim koncie aż 30 punktów, a przewaga nad drugimi Wigrami Suwałki zwiększyła się do pięciu oczek.
Górnik Polkowice deklasuje II ligę
Statystyki nie kłamią. Górnik ma na chwilę obecną najlepszą ofensywę w lidze (29 bramek strzelonych, o trzy więcej od GKS-u Katowice), oraz drugą najskuteczniejszą defensywę (zaledwie dziesięć straconych goli, o dwa więcej od Wigier). Należy oczywiście mieć na uwadze fakt, że kluby rozegrały różną liczbę spotkań, jednakże nawet mimo tego wynik może robić wrażenie.
Odpowiedzialny jest za to trener Janusz Niedźwiedź, który pracuje w Polkowicach od początku sierpnia, kilka miesięcy po tym, jak podziękowano mu za współpracę w Stali Rzeszów. – Przede wszystkim ofensywny futbol, w którym chcemy zdominować przeciwnika i mieć kontrolę nad meczem. Chcę, aby mój zespół tworzył grę i kreował sytuacje. Każdy musi wiedzieć, co ma robić na boisku, począwszy od bramkarza, a kończąc na napastnikach – tak w rozmowie z klubowymi mediami przedstawiał swoją wizję drużyny Niedźwiedź. Jak na razie wszystko więc się sprawdza.
Takiej formy nie zwiastowało spotkanie 1/32 finału Pucharu Polski. W oficjalnym debiucie nowego trenera polkowiczanie przegrali aż 5:0 z Arką Gdynia. Wszystkie bramki padły w drugiej części spotkania, a lekkim usprawiedliwieniem może być fakt, że w 44. minucie czerwoną kartką ukarany został Marek Opałacz. W pierwszej kolejce nowego sezonu górnicy natomiast odnieśli porażkę ze Stalą Rzeszów 2:1.
Kolejne spotkania były jednakże marszem w górę tabeli. Po dwóch pewnych zwycięstwach nad Sokołem Ostróda i Hutnikiem Kraków Górnik poległ drugi, i jak na razie jedyny raz. Sposób na „Zielono-czarnych” znalazł Adrian Błąd, który ukąsił polkowiczan dwukrotnie, co poskutkowało zwycięstwem GKS-u Katowice. Mecz ten rozegrany został 19 września. Minęły prawie dwa miesiące, a Górnik od tego momentu… odnosi same zwycięstwa. Dzisiejsze nad Garbarnią jest ósmym z rzędu.










