Bez wątpienia hitem 25. serii spotkań hiszpańskiej La Liga będzie sobotnia konfrontacja Realu Madryt z Sevillą. Mecz na Santiago Bernabeu będzie znakomitą okazją dla „Królewskich” do rewanżu za wyjazdową porażkę w poprzedniej rundzie.
Hit kolejki na Santiago Bernabeu
4 października 2009 roku miała miejsce pierwsza ligowa porażka Realu Madryt w sezonie 2009/2010. Naszpikowana gwiazdami drużyna Manuela Pellegriniego w wyjazdowym spotkaniu nie sprostała Sevilli, przegrywając 2:1. Jednak teraz, sytuacja w drużynie Realu wygląda zupełnie inaczej i nie bezpodstawnie to właśnie gracze ze stolicy uważani są za faworyta sobotniej konfrontacji obu zespołów na Santiago Bernabeu. Ekipa z Sanchez Pizjuan przyjedzie do Madrytu w nieco osłabionym składzie – bez Renato oraz Luisa Fabiano za to ze znakomitym Jesusem Navasem, piłkarzem, który w ostatnim czasie znalazł się w orbicie zainteresowań drużyny „Królewskich”.

Naprzeciw piłkarzy Sevilli stanie jednak Real Madryt, który w żaden sposób nie przypomina obecnie drużyny z początku sezonu. Pół roku wystarczyło zawodnikom ze stolicy na zgranie się i osiągnięcie poziomu, który satysfakcjonuje kibiców. Choć w Lidze Mistrzów przydarzyła się porażka z Lyonem, to, co do występów na krajowym podwórku, do podopiecznych Manuela Pellegriniego większych zastrzeżeń mieć nie można. W ostatnim dwóch spotkaniach kolejno z Villarrealem oraz CD Tenerife zawodnicy Realu zdobyli aż 11 bramek, tracąc przy tym trzy. Fenomenalną formą popisują się zarówno Kaka i Cristiano Ronaldo, nie wspominając już o Gonzalo Higuainie, który włączył się do walki o tytuł króla strzelców La Liga, zmniejszając swoją stratę do liderujących Davida Villi oraz Leo Messiego do zaledwie jednej bramki.
Barcelona po kolejne trzy punkty
Liderująca w tabeli hiszpańskiej La Liga FC Barcelona, zmierzy się w wyjazdowym spotkaniu z Almerią. Podopieczni Josepa Guardioli są wyraźnymi faworytami tego starcia i każdy inny wynik niż zwycięstwo „Dumy Katalonii” będzie z pewnością ogromną sensacją. Do składu Barcelony powraca Xavi, który w ostatnim towarzyskim spotkaniu reprezentacji pokazał się z całkiem niezłej strony. Nie zagrają na pewno Seydou Keita i Eric Abidal, którzy wciąż leczą kontuzje oraz zawieszony za kartki Gerard Pique.
Atletico podtrzyma dobrą passę?
Ciekawie zapowiada się starcie Realu Saragossa z Atletico Madryt. Piłkarze ze stolicy w ostatnim czasie zdecydowanie poprawili swoją grę, czego dowodem była niedawna wygrana z Valencią aż 4:1. Gracze z Vicente Calderon z pewnością będą chcieli podtrzymać dobrą passę i dopisać kolejne trzy punkty do swojego konta. Valencia natomiast na zakończenie kolejki podejmie w poniedziałek na własnym boisku drużynę Racingu Santander. Mecz ten będzie z pewnością doskonałą okazją dla Davida Villi na poprawienie swojego dorobku bramkowego.










