Adam Nawałka, Jan Urban, a może jeszcze ktoś inny? Poniedziałek rozbudził wyobraźnię kibiców Górnika Zabrze co do przyszłości stanowiska trenera pierwszego zespołu w zabrzańskim klubie. Wszystko to w akompaniamencie uciekających godzin – okienko transferowe zamyka się już w środę, a „Trójkolorowi” wciąż szukają napastnika.
Jak słyszymy, ofert oraz propozycji ze strony agentów nie brakuje. Według informacji przekazanych przez Piotra Koźmińskiego z WP Sportowe Fakty, zabrzanie szukają wysokiego napastnika, gotowego do momentalnego wejścia na boisko i przygotowanego do gry, bez konieczności nadrabiania braków. Czego brakuje, to konkretów oraz nazwisk. Zakulisowe gry trwają, a z naszych informacji wynika, że klub obrać może kierunek iberyjski lub latynoski.
Ważą się także losy trenera pierwszego zespołu Bartoscha Gaula. Katowicki „Sport” na następcę szkoleniowca namaścił Jana Urbana, który miałby powrócić po rozstaniu się z klubem latem poprzedniego roku. Innym kandydatem ma być Adam Nawałka, również dobrze w Zabrzu znany, między innymi przez obecnego dyrektora sportowego, Łukasza Milika.
Atmosfera w klubie jest zdecydowanie daleka od idealnej, a klub stara się jak najbardziej zdejmować dodatkową presję z piłkarzy. Najprawdopodobniej w środę odbędzie się spotkanie pionu sportowego ze sztabem oraz zawodnikami, w celu omówienia problemów gryzących obecnie drużynę Górnika. Jak słyszymy, osoby decyzyjne nie chcą w tym tygodniu podejmować impulsywnych decyzji, co nie oznacza, że Gaul może spać spokojnie. Ze środowiska nie słychać jednak głosów jednoznacznie wskazujących na to, aby klub negocjował z innymi szkoleniowcami, co nie wyklucza aktywnego rozglądania się za dostępnymi na rynku opcjami.











