Plebiscyt na najlepszego piłkarza młodego pokolenia odbędzie się już po raz siedemnasty. Ubiegła edycja padła łupem holenderskiego stopera Matthijsa de Ligta. W tym roku w gronie kandydatów do zdobycia tej statuetki znalazły się oczywiste wybory, jak: Kai Havertz, Joao Felix czy Jadon Sancho. Na liście pojawiły się również mniej znane twarze, na czele z Donyellem Malenem z PSV Eindhoven oraz Dejanem Joveljiciem z Eintrachtu Frankfurt.Plebiscyt ustanowiony przez włoskie „Tuttosport”po raz pierwszy odbył się w 2003 roku, a jego triumfatorem został Rafael van der Vaart. Przez siedemnaście lat statuetki odbierało wielu rozmaitych zawodników. Jedni później przepadali w mroku, a inni robili wielkie kariery, jak chociażby Lionel Messi, który obecnie jest jednym z dwóch najlepszych piłkarzy na świecie.
Trzech faworytów
W gronie głównych kandydatów do zwycięstwa w tym plebiscycie typowani są Jadon Sancho (Borussia Dortmund), Kai Havertz (Bayer Leverkusen) oraz Joao Felix (Atletico Madryt). Ten pierwszy od dłuższego czasu swoimi występami bawi kibiców z Signal Iduna Park. Obdarzony jest nienagannym dryblingiem, którego skutki odczuwała większość lewych obrońców w lidze niemieckiej.
Skrzydłowy Borussii Dortmund rozegrał w tym sezonie siedem spotkań w lidze. Jego liczby są imponujące, Anglik ma już bowiem na swoim koncie trzy trafienia oraz pięć asyst. W ubiegłej kampanii Sancho został najlepszym asystentem Bundesligi i jednym z najmłodszych piłkarzy w historii tych rozgrywek, któremu udało osiągnąć popularne „double-double”, czyli dziesięć goli i dziesięć asyst w jednym sezonie.
Kolejnym z faworytów jest Kai Havertz, który często porównywany jest właśnie do wspomnianego wcześniej Sancho. Niemiec w trwającym sezonie notuje lekką obniżkę formy, ale ubiegły sezon był w jego wykonaniu wręcz genialny. Zgromadził w nim na swoim koncie siedemnaście goli, co pozwoliło mu uplasować się w trójce najlepszych strzelców ligi.
Ostatnim piłkarzem, którego bardzo często typuje się do zwycięstwa w tym plebiscycie, jest Joao Felix, który latem z rekordową kwotę przeniósł się do hiszpańskiego Atletico Madryt. W tym sezonie La Liga strzelił dwie bramki i zanotował dwie asysty, jednak najbardziej w pamięci zapaść mógł jego imponujący rajd z piłką, zwieńczony wywalczeniem rzutu karnego w starciu z Getafe.













