O nich będzie głośno: Joao Felix – nowy Cristiano Ronaldo


Kolejny młody, utalentowany piłkarzy błyszczy w Benfice

18 lutego 2019 O nich będzie głośno: Joao Felix – nowy Cristiano Ronaldo
ecestaticos.com

Wiele talentów przelewa się przez Portugalię. Praktycznie co sezon wypływa ktoś nowy, o nieznanym nazwisku dla reszty kontynentu. Czasem są to zawodnicy sprowadzeni z Ameryki Południowej czy Afryki. Ale najczęściej to rodzimi piłkarze ukształtowani na Półwyspie Iberyjskim. Prym w szkoleniu wiodą Porto, Sporting i Benfica. W tej ostatniej ekipie pojawił się talent na miarę Cristiano Ronaldo. Jest nim 19-letni reprezentant portugalskiej młodzieżówki – Joao Felix.


Udostępnij na Udostępnij na

Joao Felix w obecnym sezonie wywalczył sobie miejsce w składzie Benfiki. Jesienią bardziej głośno było o jego klubowym koledze, 20-letnim Gedsonie Fernandesie. Ten środkowy pomocnik dostał powołanie do dorosłej reprezentacji Portugalii. Z kolei 19-latek spędzał czas w kadrze U-21, z którą walczył o awans do młodzieżowych mistrzostw Europy. Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości i on znajdzie się na liście Fernando Santosa.

Odrzucenie przez Porto

Podobnie jak wiele dawnych i współczesnych gwiazd futbolu Joao Felix nie urodził się w jakiejś wielkiej aglomeracji. Na świat przyszedł w 1999 roku w Viseu, które jest położone około godz. drogi na wschód od Porto. Nie od razu jednak trafił do tego miasta. Swoją przygodę z piłką nożną rozpoczął w Os Pestinhas, czyli pewnie nazwie, o której nikt z Was nigdy nie słyszał. Pewnie dlatego, że jest to szkółka współpracująca z CD Tondela. Tam młody Portugalczyk miał blisko do domu i mógł pobierać nauki futbolu od 2007 roku. Długo to nie potrwało, bo był on na tyle zdolny, żeby przyciągnąć uwagę skautów „Smoków”.

W 2008 roku Joao Felix przeniósł się do samego FC Porto. Uczestniczenie w zajęciach w tak utytułowanym portugalskim klubie było czymś wspaniałym. Marzeniem nieosiągalnym dla wielu dzieciaków w całej Portugalii. To też był pozytywny zastrzyk do dalszego rozwoju. Młody Portugalczyk także wyróżniał się w młodzieżowych ekipach i został przeniesiony do starszego rocznika. Był ustawiany na skrzydłach lub w środku pola na pozycji ofensywnego pomocnika. Niestety sielanka skończyła się w 2014 roku. Joao Felix usłyszał to, co w wieku juniora musieli przetrawić m.in. Javier Zanetti w Independiente czy Antoine Griezmann w Olympique Lyon: jesteś za mały.

Jeszcze nie ukończywszy 15 lat, Joao Felix został skreślony ze względu na słabe warunki fizyczne. Musiał odejść ze składu „Smoków” i został przeniesiony do drugoligowego lokalnego Padroense FC. Spędził w tym klubie tylko rok. Skoro już został skreślony w Porto, to przeniósł się na południe. Do jednego z największych wrogów byłej drużyny – Benfiki.

Błyskawiczny rozwój w Lizbonie

W stolicy kraju szybko poznali się na talencie młodzieniaszka. Już po roku gry z juniorami Joao Felix został przesunięty do drużyny Benfica B, która występuje na zapleczu portugalskiej ekstraklasy. 17 września 2016 roku zadebiutował w seniorskiej piłce jako 16-latek. Pojawił się na ostatnie siedem minut meczu z SC Freamunde, dzięki czemu stał się najmłodszym zawodnikiem rezerw „Orłów” na ligowych boiskach. Pierwszy sezon w składzie drugiej drużyny mógł uznać za udany. Rozegrał 12 spotkań, w których zdobył trzy bramki. Warta odnotowania jest pierwsza zdobycz Portugalczyka. Strzelił on swojego pierwszego gola 15 lutego 2017 roku, kiedy grał przeciwko Academico de Viseu. To było dla niego wielkie przeżycie, zdobyć pierwszą bramkę w rodzinnym mieście.

Poza grą w rezerwach jednocześnie był powoływany do zespołu U-19, który występował w rozgrywkach młodzieżowej Ligi Mistrzów. Tam Felix mocno się wyróżniał. W fazie grupowej strzelił trzy gole (dwukrotnie Napoli i raz Dynamo Kijów) oraz zaliczył jedną asystę. W fazie play-off w 1/8 finału zdobył gola z PSV Eindhoven (1:1 i wygrana w karnych). Następnie w ćwierćfinale przeciwko CSKA Moskwa (2:0) nie wpisał się do żadnej rubryki w protokole meczowym, ale za to w półfinale z Realem Madryt (4:2) zdobył dwa gole. Niestety Benfica przegrała w finale z Salzburgiem (1:2).

Sezon 2017/2018 spędził głównie w zespole rezerw. Drużyna U-19 udział w młodzieżowej Lidze Mistrzów zakończyła na fazie grupowej, w której Joao Felix zdobył tylko jedną bramkę. W Ledman Liga Pro poprawił za to swoje statystyki. W ciągu sezonu rozegrał 17 meczów, w których zdobył cztery bramki i zaliczył pięć asyst. 30 stycznia 2018 roku zdobył swojego pierwszego hattricka w karierze, pokonując trzykrotnie bramkarza FC Famalicao.

https://twitter.com/BenficaYouth/status/1019194510356643840

Ważna postać Benfiki

Joao Felix w pierwszej drużynie pojawił się wraz z aktualnym sezonem. Początkowo jako zawodnik wchodzący z ławki rezerwowych, ale z czasem przebił się do wyjściowej jedenastki. Długo nie trzeba było czekać na jego pierwszego gola w Lidze NOS. W 3. kolejce na Estadio da Luz odbywały się derby Lizbony. Sporting prowadził 1:0, więc zanosiło się na zmiany w składzie Benfiki. Na ostatnie 19 minut na boisku pojawił się Felix, który potrzebował zaledwie kwadransa na strzelenie bramki ratującej remis. Dzięki tej zdobyczy stał się najmłodszym strzelcem w historii derbów stolicy Portugalii. „Lwy” nie mają szczęścia do 19-latka. Za każdy razem, kiedy grali przeciwko „Orłom”, to młody Portugalczyk brał udział przy zdobyczach swojej drużyny. W lutowych derbach zanotował gola i asystę, a w półfinałowym pojedynku Taca de Portugal zaliczył asystę.

Dlaczego fantastyczny 19-latek od startu rozgrywek Liga NOS w 2019 roku nie grał zbyt wiele? Zapytaliśmy o to Radosława Misiurę z Benfica.pl: – Joao Felix na początku sezonu, gdy trenerem był Rui Vitória, często nie łapał się nawet do kadry pierwszego zespołu. Wszystko zmieniło się, gdy nowym szkoleniowcem został Bruno Lage. Wcześniej trenował Benficę B, a Joao Felix był u niego kluczowym graczem. Awans Bruno Lage wiązał się z przeogromnym awansem sportowym młodego Portugalczyka. 19-latek z miejsca został kluczową postacią Benfiki. Notuje ważne bramki i asysty, razem z Harisem Seferoviciem niszczą każdą defensywę. Felix to prawdziwy diament portugalskiego futbolu. Został okrzyknięty nowym Rui Costą.

Charakterystyka Joao Felixa

Młody Portugalczyk wpadł już w oko skautom z najlepszych klubów w Europie. Jest niezwykłym zawodnikiem, którego jeszcze w zeszłym roku mało kto kojarzył. Warto poznać bliżej jego umiejętności. Dlatego o charakterystykę Joao Felixa zapytaliśmy Pedro Ponte, dziennikarza portugalskiej gazety „Record”: – Joao Felix to zawodnik, który może grać zarówno jako skrzydłowy, jak i napastnik, który jest numerem 9. Zaczął grać w tym sezonie w Benfice na lewym skrzydle, ale teraz – z nowym trenerem – gra w środku na ataku przy formacji 4-4-2 razem z Harisem Seferoviciem.

– Jest bardzo mobilnym graczem z dużymi umiejętnościami technicznymi, a także jest świetny w pojedynkach główkowych. Wydaje się chudy, ale w ciągu ostatnich kilku miesięcy pracował nad poprawą siły mięśni. Prawda jest taka, że teraz jest naprawdę lepszy niż na początku sezonu. Jest jeszcze młody, więc wciąż ma wiele do poprawienia w swojej grze, mimo że jest bardzo dojrzały w swoim sposobie myślenia na boisku.

Teraz można powiedzieć, że Joao Felix jest najlepszym młodym graczem w Portugalii. Jest również jednym z najlepszych w Europie z rocznika 1999. Na ten moment tylko Gianluigi Donnarumma i Kai Havertz są na podobnym poziomie.Pedro Ponte, „Record”

19-latek jest już porównywany z byłymi gwiazdami „Orłów”, takimi jak Rui Costa czy Joao Pinto. Są też i tacy, którzy idą krok dalej, porównując go do Cristiano Ronaldo. Portugalski gwiazdor też wypromował się poprzez grę w lizbońskim klubie. Z tym że był to Sporting. Czy faktycznie reprezentant młodzieżówki Portugalii zasługuje na takie słowa? – Nie sądzę, żebyśmy mogli go porównać z Cristiano, ponieważ są to różni piłkarze. Ale w Portugalii uważamy, że Felix może osiągnąć ten sam poziom umiejętności co Ronaldo – odpowiada Ponte.

W 2019 debiut w reprezentacji Portugalii?

W kadrach młodzieżowych Portugalii Joao Felix pojawił się na chwilę w drużynie U-18. Dosłownie na dwa mecze, które rozegrał w czerwcu 2017 roku. W swoim debiucie przeciwko Norwegii strzelił dwie bramki, ustalając rezultat na 3:0 (na boisku pojawił się na 30 minut). Na początku 2018 roku pojawił się już przy kadrze U-19 na towarzyskim dwumeczu z Turcją. Oba spotkania zostały wygrane przez Portugalczyków (2:1 i 4:0) i w obu zawodnik Benfiki notował asysty przy otwierających trafieniach. Ale przebywał z tą ekipą tylko chwilowo, bo od października 2017 roku został włączony do Portugalii U-21. Z nią miał wywalczyć awans do mistrzostw Europy 2019 we Włoszech i San Marino.

W trakcie eliminacji zdobył cztery gole i zaliczył jedną asystę. Niestety Portugalczykom powinęła się noga z Bośnią i Hercegowiną oraz Rumunią, przez co zajęli 2. miejsce w grupie. Oznaczało to grę w barażach, a los skrzyżował ich z Polską. W Zabrzu górą była Portugalia, a my mogliśmy zobaczyć błysk talentu Joao Felixa przez genialną asystę przy bramce Diogo Joty. W rewanżu w Chaves to Polacy szybko zaskoczyli rywali. Doskonale pamiętamy, co się wtedy działo i jak pięknie zagrała nasza młodzieżówka. 19-latek i koledzy mogli tylko kręcić głową z niezadowolenia po tej niespodziewanej porażce.

Skoro nie udało się z kadrą U-21 awansować na turniej, to może będziemy mieli okazję zobaczyć Joao Felixa znowu w Polsce. Portugalia zakwalifikowała się do mistrzostw świata U-20, które odbędą się w naszym kraju. Ale zanim nastanie czerwiec, całkiem możliwy jest inny scenariusz. Jesienią Fernando Santos dawał szansę pokazać się paru młodym piłkarzom. Skoro zawodnik Benfiki tak dobrze prezentuje się w lidze, to selekcjoner wyśle dla niego powołanie? – Tak, prawie pewne jest, że Fernando Santos powoła go na następne mecze kadry. Felix strzela gole, robi asysty i gra po prostu bardzo dobrze. Dla reprezentacji Portugalii to świetna rzecz, że ma możliwość wzięcia takiego talentu jak Joao Felix mającego zaledwie 19 lat – odpowiada Ponte.

Zatrzymać Joao Felixa – mission impossible?

Młody Portugalczyk w barwach Benfiki w obecnym sezonie rozegrał już w sumie 24 mecze, w których zdobył dziewięć goli i zaliczył pięć asyst. Ma za sobą debiut w Lidze Mistrzów oraz w Lidze Europy. Praktycznie od 2019 roku w każdym meczu „Orłów” wychodzi w pierwszym składzie (za wyjątkiem spotkania z Portimonense SC z 2 stycznia). Został wybrany najlepszym piłkarzem stycznia w Liga NOS. Tak jak wcześniej wspominaliśmy, jest regularnie obserwowany przez skautów z najsilniejszych klubów w Europie. Media prześcigają się w podawaniu informacji na temat Joao Felixa. Już można było przeczytać o chęci kupna Portugalczyka przez Bayern, Manchester United, Real, PSG czy Juventus.

Mówi się także o wysokiej klauzuli wykupu, która znajduje się w kontrakcie 19-latka. – Klauzula odstępnego w przypadku Felixa opiewa na 120 mln euro. Mówi się również o 180 mln euro, ale są to błędne informacje. Od dłuższego czasu portugalskie media donoszą, że prezydent Benfiki, Luís Filipe Vieira, planuje podnieść ją do 200 mln euro! Giganci światowego futbolu będą mieli pełne ręce roboty – komentuje Misiura.

Nawet mimo tak wysokiej kwoty odstępnego wydaje się trudne zatrzymać Joao Felixa w Lizbonie. Z pewnością w Portugalii ma coś jeszcze do zrobienia, ale czy to też nie powinien być czas na następny krok w karierze? Czy Benfice uda się przekonać go do pozostania? – Na to pytanie odpowiedzi być może nie zna nawet sam prezydent Benfiki. Dużo zależy od samego piłkarza. Felix musi mieć na uwadze przypadek Renato Sanchesa, który wyjechał z Lizbony po pierwszym sezonie. Przez pewien czas słuch o Sanchesie zaginął. Jeśli ktoś zaoferuje za 19-latka ponad 100 mln euro, to może to być oferta nie do odrzucenia. Chciałbym zaznaczyć, że Vieira mówił w niektórych wywiadach, że sytuacja finansowa Benfiki znacznie się poprawiła. Sam klub planuje zatrzymywać kluczowych piłkarzy na dłuższy okres. Nie wiadomo jednak, kiedy „Orły” naprawdę wyjdą na prostą. Osobiście typuję, że Felix zostanie w Benfice na kolejny sezon – dodaje na koniec redaktor Benfica.pl.

***

Najprawdopodobniej najbliższe miesiące dadzą nam odpowiedź na temat losów Joao Felixa. Młody Portugalczyk obecnie walczy z Benficą o mistrzostwo Portugalii i jak najlepszy wynik w Lidze Europy. Zbliża się też jego debiut w seniorskiej reprezentacji, a przed nim jeszcze udział w mistrzostwach świata do lat 20. Może właśnie do momentu rozpoczęcia tej imprezy 19-latek zdecyduje, czy zostać w Lizbonie. Na pewno będzie czuł mały sentyment do tego miejsca, które dało mu możliwość odkucia się po nieudanej przygodzie ze „Smokami”. Właśnie na krajowym podwórku będzie jeszcze chciał odgryźć się liderującemu w lidze FC Porto. Strata „Orłów” wynosi zaledwie jeden punkt. Może to właśnie Joao Felix zadecyduje o mistrzostwie Portugalii? Pokaże tym dawnemu klubowi, że to nie on jest za mały na Porto, tylko Porto jest już za małe na niego.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze